Kuriozalny atak propagandystów. Nawet nie spojrzeli na mapę
Rosjanie twierdzą, że państwa bałtyckie otworzyły niebo dla ukraińskich dronów, dzięki czemu atakowany jest obwód leningradzki. "Nexta" zauważa, że może to być celowo fałszywa kampania. Nikt w tym przypadku nie patrzy na mapę. Zgodnie z układem geograficznym, maszyny najpierw musiałyby pokonać Polskę.
Wiele informacji, które przekazują rosyjskie media i przedstawiciele władzy, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony Federacji Rosyjskiej.
Jak podaje białoruski portal "Nexta", w rosyjskich mediach pojawiła się nowa kampania oczerniająca państwa bałtyckie. Propagandyści twierdzą, że Litwa, Łotwa i Estonia otworzyły swoją przestrzeń powietrzną dla ukraińskich dronów.
Ma to pomagać w atakach na obwód leningradzki. Ten sąsiaduje z Petersburgiem, znajduje się blisko Finlandii oraz Estonii. Ukraina w ostatnich zintensyfikowała celowanie w kluczowe obiekty, w tym rafinerię, w której produkowana jest benzyna, olej napędowy i opałowy, nafta i produkty petrochemiczne. Rosjanie twierdzą, że zestrzelono łącznie 125 dronów. Wcześniej atakowano porty.
"Nexta" zauważa, że kampania Rosjan nie jest precyzyjna. Nikt w tym przypadku nie atakuje Polski, a zgodnie z mapą ukraińskie drony musiałyby pokonać również nasz kraj lub przelecieć przez przestrzeń powietrzną wrogiej Białorusi.
To wygląda na klasyczne przygotowanie narracji. Takie tezy często pojawiają się z wyprzedzeniem — by uzasadnić ewentualne działania hybrydowe, a nawet militarne wobec państw bałtyckich - zauważa białoruski serwis.
Jak informowaliśmy, Rosjanie forsują również teorię o Narwańskiej Republice Ludowej na wzór Donieckiej Republiki Ludowej i początku wojny w Ukrainie. Narwa leży na granicy z Rosją, większość jej obywateli mówi w języku rosyjskim. Ponadto w ostatnich miesiącach na granicę wysyłano uzbrojonych tzw. "zielonych ludzików", którzy mieli wzbudzić niepokój w Estonii.
Litwa również jest obiektem rosyjskiej propagandy. W tamtejszych mediach Wilno jest atakowane jako wrogie wobec Moskwy np. pozbawiając Rosjan praw do edukacji w języku ojczystym.
Rosjanie w Łotwie, według propagandystów, również mają być pozbawiani praw do nauki, a nawet, że władze planują wprowadzenie całkowitego zakazu nauki tego języka po konsultacjach z krajami Zachodu.