Leśnicy pokazali nagranie z termowizora. "Piękna rodzinka"

Na profilu Nadleśnictwa Piwniczna opublikowano interesujące nagranie z termowizora. Największe drapieżniki z rodziny kotowatych w Polsce zostały wypatrzone na Paśmie Radziejowej w Beskidzie Sądeckim.

NRysia rodzinka, kotka z dwójką młodych.
Źródło zdjęć: © Facebook

Ryś eurazjatycki to największy drapieżnik z rodziny kotowatych występujący w Polsce. Rysie to zwierzęta, które w ciągu dnia odpoczywają w kryjówkach i polują nocą. Lubią lasy, w których mogą znaleźć odpowiednie kryjówki. Są to lasy gdzie znajduje się martwe drewno, drzewa z dużymi dziuplami lub powalone przez wiatr, a także załomy skalne.

W Beskidzie Sądeckim rysia rodzina została nagrana przy pomocy kamery termowizyjnej.

Rysia rodzinka, kotka z dwójką młodych. Jeszcze 2-3 miesiące i młode będą samodzielne. Pasmo Radziejowej. Nagranie przy pomocy termowizora - informują leśnicy z Nadleśnictwa Piwniczna.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zwierzęta przypominają o sprzątaniu lasu. Nagranie z Wigierskiego Parku Narodowego

"Piękna rodzinka ,widać ich populacja się powiększa" - komentują internauci.

Rysie polują przede wszystkim na sarny, rzadziej na łanie i cielaki jelenia. Ich ofiarami często są większe ptaki gniazdujące na ziemi (jarząbki i cietrzewie), a także ssaki, takie jak zające, drobne drapieżniki czy gryzonie. Rysie potrafią magazynować pokarm.

Resztki, których nie zjedzą zakopują w ziemi, chowają pod gałęziami lub ukrywają w załomach skalnych. Prawdziwą ciekawostką jest to, że - podobnie jak lamparty - wciągają swą zdobycz na drzewo, by inne drapieżniki nie splądrowały ich zapasów.

Do tak zamaskowanego pożywienia ryś może wracać nawet przez kilka dni. Potomstwem (rodzą się zwykle 2-3 osobniki) opiekuje się tylko samica. Nawet połowa młodych rysi ginie jeszcze przed usamodzielnieniem się. Rysie świetnie się czują w dużych kompleksach leśnych, ale nie gardzą też bliskością osad ludzkich, ponieważ blisko pól uprawnych łatwiej o podstawową zdobycz rysia - sarnę.

Ryś jest u nas bardzo rzadko występującym gatunkiem. Ginie często we wnykach zastawianych przez kłusowników na sarny i jelenie. Wpada też pod koła samochodów i pociągów.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie