Lody o smaku gazu łzawiącego. Tego jeszcze nie było. Nowy hit

"Gaz łzawiący" to jeden z nowych smaków w lodziarni w Hongkongu. Ma to być oznaka poparcia dla działaczy prodemokratycznych. W czasie ich protestów policja często używała gazu łzawiącego.

Nietypowy smak lodów to oznaka poparcia dla protestujących
Źródło zdjęć: © YouTube

Głównym składnikiem nietypowych lodów są ziarna czarnego pieprzu. Właściciel lodziarni w Hongkongu przyznał, że starając się odtworzyć smak gazu łzawiącego, próbował różnych składników, w tym wasabi i musztardy. Przyznał, że czarny pieprz drażni gardło i najbardziej przypomina środek stosowany przez policję.

Smakuje jak gaz łzawiący. Na początku trudno jest oddychać, jest bardzo ostry i irytujący. To sprawia, że chcę natychmiast pić dużo wody. Myślę, że to retrospekcja, która przypomina mi o tym, jak bolesne były te protesty i że nie powinnam o tym zapomnieć - powiedziała Associated Press klientka lodziarni, Anita Wong.

Właściciel lodziarni przyznał, że nowy smak jest oznaką poparcia dla ruchu prodemokratycznego. Władze Hongkongu twierdzą, że podczas protestów wystrzelono ponad 16 tys. pocisków z gazu łzawiącego.

Chcielibyśmy stworzyć smak przypominający ludziom, że wciąż muszą trwać w ruchu protestacyjnym i nie tracić swojej zaciekłości - powiedział 31-letni właściciel, który chciał pozostać anonimowy.

Lody o smaku gazu łzawiącego za ok. 5 dolarów stały się hitem. Właściciel powiedział, że przed wprowadzeniem ograniczeń związanych z epidemią koronawirusa sprzedawał ok. 20-30 gałek dziennie.

Protesty działaczy prodemokratycznych w Hongkongu

Protesty w Hongkongu rozpoczęły się w marcu 2019 r. Demonstranci sprzeciwiali się projektowi ustawy, która pozwalała na ekstradycję podejrzanych o przestępstwa obywateli do Chińskiej Republiki Ludowej.

Zobacz także: Kto odpowiedzialny za wirusa? Konflikt na linii USA-Chiny

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie