Łukaszenka zdecydował, trwa operacja. Tuż przy granicy z Ukrainą

Białoruskie, lokalne media powołując się na tamtejsze KGB poinformowały o "reżimie antyterrorystycznym". Ten wprowadzono na obszarze graniczącym z Ukrainą. Powód mobilizacji wojska i służb nie jest znany. Mieszkańcy mają wykonywać polecenia funkcjonariuszy.

Białoruski przywódca powiedział, że wojska rosyjskie „pozostaną na Białorusi tak długo, jak będzie to konieczne”.Białoruskie służby i wojsko ogłosiły "reżim antyterrorystyczny" w jednym regionie kraju
Źródło zdjęć: © PAP | Maxim Guchek
Marcin Lewicki

Białorusini wprowadzili stan reżimu antyterrorystycznego w rejonie lelczyckim, w obwodzie homelskim. O sprawie poinformowała lokalna gazeta "Swietłaja Żyzn" i grupa Nexta w mediach społecznościowych.

Oficjalne powody wprowadzenia operacji antyterrorystycznej nie są znane. Wiadomo na razie, że mieszkańcy regionów objętych reżimem mają zachować spokój. Wymagana jest pełna współpraca ze służbami bezpieczeństwa.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Jest hieną asystentem". Zaskakujące słowa o współpracy Mińska i Moskwy

Władze rejonu i lokalne oddziały KGB potwierdziły, że rzeczywiście w rejonie lelczyckim odbywa się operacja antyterrorystyczna. Jej szczegóły nie zostały ujawnione opinii publicznej.

Białoruś prowokuje Ukrainę?

Nie wiadomo też jak długo potrwają działania służb na terenie Białorusi. Być może związane są z kolejną, antyukraińską prowokacją.

W mediach społecznościowych pojawiają się informacje, że w mieście pojawiły się jednostki antyterrorystyczne oraz kilka śmigłowców bojowych.

Działające oddolnie media z Białorusi przekazują, że "to nie jest pierwszy raz, gdy w rejonie ćwiczą funkcjonariusze służb i wojskowi".

Dodajmy, że białoruskie przepisy dają bardzo szerokie uprawnienia służbom w czasie trwania tzw. reżimu antyterrorystycznego.

W tym czasie funkcjonariusze mogą m.in. zatrzymywać pojazdy w celu kontroli tożsamości, zakazać przemieszczania się w określonym obszarze, zakładać podsłuchy, kontrolować łączność, a nawet wchodzić do wybranego przez siebie pomieszczenia - również prywatnego.

Wybrane dla Ciebie
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
84-latek umówił się na randkę z oszustem.  Śmierć na Gran Canarii
84-latek umówił się na randkę z oszustem. Śmierć na Gran Canarii
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny