Martyna, Patryk i ich synek zginęli na A1. Szykowali się do ślubu

Wciąż ciężko się otrząsnąć po tragedii, do której doszło w połowie września na autostradzie A1. Wśród bliskich, znajomych i sąsiadów tragicznie zmarłej rodziny mieszają się uczucia żalu i złości. O Sebastianie M. w ostrych słowach mówi Przemysław Bąk, sołtys Kuźnicy Starej - miejscowości, z której pochodziła pani Martyna. Okazało się, że wraz z mężem szykowali się do ślubu w rodzinie.

 Mieszkańcy domagają się surowej kary dla sprawcy wypadku na A1
Źródło zdjęć: © Policja, YouTube

Martyna, jej mąż Patryk i ich 5-letni synek Oliwier stracili życie w strasznym wypadku, do którego doszło 16 września w Sierosławiu pod Piotrkowem Trybunalskim (woj. łódzkie). Rodzina wracała akurat z wakacji nad morzem, gdy w ich samochód uderzyło pędzące z zawrotną prędkością bmw. Licznik sportowego auta pokazywał 253 km/h.

Trójka nie miała żadnych szans. Zmiażdżony pojazd stanął w płomieniach, cała rodzina zginęła w męczarniach. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia. Służby ustaliły, że za kierownicą bmw siedział biznesmen z Łodzi Sebastian M.

Po przeszło dwóch tygodniach poszukiwań, dzięki wystawieniu czerwonej noty Interpolu, 32-latka udało się w końcu zatrzymać w Dubaju. Jeszcze tego samego dnia minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podpisał wniosek ekstradycyjny.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wypadek kierowcy bmw na A1. Mieszkańcy Białegostoku dosadnie o działaniach policji

Wydanie Sebastiana M. w ręce naszych władz będzie możliwe dzięki podpisanej niedawno umowie ekstradycyjnej ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Cała procedura może jednak jeszcze trochę potrwać i z pewnością będzie kosztowna.

Tragedia na A1. Sołtys: "Słowa w gardle grzęzną"

Tymczasem wiele osób domaga się natychmiastowego i surowego ukarania sprawcy rodzinnej tragedii. Wśród nich jest lokalna społeczność, sąsiedzi i znajomi z rodzinnego regionu ofiar - powiatu myszkowskiego.

Każdego dnia śledzimy informacje o tym wypadku. Każdego dnia wspominamy i myślimy o Martynie, Patryku ich rodzicach pogrążonych w niewyobrażalnej żałobie. Słowa w gardle grzęzną. Wszyscy przeżywamy to tak, jakby ktoś najbliższy z naszej rodziny zginął - mówi "Faktowi" Przemysław Bąk, sołtys Kuźnicy Starej.

Pogrążeni w żałobie mieszkańcy nie mogą zrozumieć, jakim sposobem sprawcy tak dramatycznego wypadku udało się uciec aż do Emiratów. Za długie i bezowocne poszukiwania obwiniają niekompetencję władz i polskiego systemu.

Jesteśmy rozżaleni i po raz kolejny zawiedliśmy się. Dlaczego nie zatrzymano go, dlaczego pozwolono mu, by uciekł do Dubaju? Od razu powinien zostać zatrzymany. Chcemy wiedzieć, jakie są powiązania - zastanawia się sołtys.

Pan Bąk wyraził nadzieję, że dzięki presji społecznej i nagłośnieniu sprawy w mediach tragiczny incydent nie zostanie "zamieciona pod dywan". - Gdyby nie media, społeczeństwo, o tym wypadku nie byłoby aż tak głośno, a rodzina przez lata dochodziłaby sprawiedliwości przed sądami - dodaje z rozgoryczeniem.

Śmierć trzyosobowej rodziny. Szykowali się do wesela

Martyna i Patryk byli doskonale znani i szanowani w okolicy. W Kuźnicy Starej mieszkają rodzice oraz ciocia zmarłej kobiety. Sołtys wspomina, że dzień parę godzin przed wypadkiem rozmawiał z mamą Martyny o przygotowaniach do wesela.

27 października brat Martyny, miał zaplanowany ślub. Wesele szykowano w rodzinnej Kuźnicy Starej. Sołtys zaplanował niespodziankę młodym, chciał razem ze strażą pożarną zrobić zastawę - pisze "Fakt".

Niestety, wszystkie plany w jednej chwili runęły w gruzach. - To byli młodzi ludzie. Kochali życie, chcieli żyć, ktoś im zabrał to życie. Do nas to wciąż nie dociera. Nie wiem, jak my to wszyscy tutaj przeżyjemy - mówi tabloidowi pan Przemysław.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Tragiczna śmierć Polaka we Francji. Bliscy wystosowali apel
Tragiczna śmierć Polaka we Francji. Bliscy wystosowali apel
"Nie drzeć się jak orangutany". Nie wytrzymali. I nagle taka odpowiedź
"Nie drzeć się jak orangutany". Nie wytrzymali. I nagle taka odpowiedź
"Nie wierzę". Ludzie przecierają oczy. Kuriozalne sceny w Poznaniu
"Nie wierzę". Ludzie przecierają oczy. Kuriozalne sceny w Poznaniu
Wyniki Lotto 05.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 05.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Istny wysyp, są ich miliony. Leśnicy oczarowani. "Niesamowite wrażenie"
Istny wysyp, są ich miliony. Leśnicy oczarowani. "Niesamowite wrażenie"
Tysiące ton na dnie Bałtyku. "Toksyczna bomba". Naukowcy alarmują
Tysiące ton na dnie Bałtyku. "Toksyczna bomba". Naukowcy alarmują
Nagrali bociana. "Poruszający". Już blisko 100 tys. wyświetleń
Nagrali bociana. "Poruszający". Już blisko 100 tys. wyświetleń
Rosja buduje bazy na Białorusi. Eksperci ostrzegają Polskę
Rosja buduje bazy na Białorusi. Eksperci ostrzegają Polskę
"Nic cię teraz nie uratuje". Mocne słowa do Trumpa. Krytyk grzmi
"Nic cię teraz nie uratuje". Mocne słowa do Trumpa. Krytyk grzmi
Mijają ją tysiące turystów. Willa "Pod Skocznią" kryje mroczną tajemnicę
Mijają ją tysiące turystów. Willa "Pod Skocznią" kryje mroczną tajemnicę
Niesie się ujęcie z Bieszczad. To nie dzieło AI. Aż przecierają oczy
Niesie się ujęcie z Bieszczad. To nie dzieło AI. Aż przecierają oczy
Wyskoczył z leśnych ostępów. Widzieli go tylko przez moment. Spójrzcie
Wyskoczył z leśnych ostępów. Widzieli go tylko przez moment. Spójrzcie