Fikcyjne studia w Polsce. Wpadło 70 cudzoziemców
70 cudzoziemców pracowało bez wymaganych zezwoleń, a podstawą ich zatrudnienia miały być fikcyjne dokumenty potwierdzające podjęcie studiów. Takie nieprawidłowości wykryła Straż Graniczna podczas kontroli w jednej z firm produkcyjnych na terenie powiatu iławskiego.
Funkcjonariusze Straży Granicznej z Olsztyna zakończyli kontrolę dotyczącą legalności zatrudnienia cudzoziemców w jednej z firm produkcyjnych w powiecie iławskim. Kontrola wykazała, że do pracy skierowano osoby z zagranicy, które nie posiadały wymaganych dokumentów uprawniających do legalnego wykonywania pracy w Polsce.
Według ustaleń funkcjonariuszy cudzoziemcy posługiwali się fikcyjnymi zaświadczeniami o podjęciu studiów. Dokumenty miały umożliwiać obejście przepisów związanych z zatrudnianiem cudzoziemców i legalizacją ich pobytu.
W trakcie kontroli ustalono, że nielegalnie pracowało łącznie 70 osób. Było to 60 obywateli Kolumbii, 8 obywateli Gwatemali oraz 2 obywateli Wenezueli. Jak podkreśla Straż Graniczna, wszyscy wykonywali pracę bez wymaganych zezwoleń.
Sceny jak z filmu katastroficznego. Wszystko działo się na dworcu
Wobec 35 osób wszczęto postępowania zobowiązujące do powrotu do kraju pochodzenia. Pozostali cudzoziemcy zostali wpisani do odpowiednich systemów teleinformatycznych, co ma umożliwić wydanie dalszych decyzji administracyjnych.
Agencji grozi wysoka kara
Kontrola wykazała również nieprawidłowości po stronie agencji pośrednictwa pracy z siedzibą w Kielcach. To właśnie ona miała kierować cudzoziemców do pracy w zakładach produkcyjnych bez wymaganych dokumentów.
Za naruszenie przepisów dotyczących nielegalnego zatrudnienia cudzoziemców przedsiębiorcy grozi kara grzywny w wysokości nawet 50 tysięcy złotych.