Potężny wybuch na Malcie. Dotarli do świadków. "Przerażające"
Potężna eksplozja w fabryce fajerwerków na Malcie uszkodziła domy i samochody oraz wywołała panikę wśród mieszkańców. - To było przerażające. Okna i szyby w sypialniach i łazience były roztrzaskane - mówi jedna z kobieta serwisowi Times of Malta. Rolnicy zgłaszają liczne szkody i śmierć zwierząt gospodarskich.
1 czerwca 2026 roku na Malcie doszło do potężnej eksplozji w fabryce fajerwerków. położonej w okolicach Naxxar. Wybuch nastąpił we wczesnych godzinach porannych. Siła detonacji była tak duża, że uszkodzone zostały okoliczne budynki, a nad miejscem zdarzenia uniósł się gęsty słup dymu.
Jak podaje "Times of Malta", nikt nie zginął ani nie został poważnie ranny, jednak rolnicy zgłosili śmierć czterech krów i obrażenia innych zwierząt gospodarskich. Fundacje pomagające rolnikom apelują do rządu o wsparcie.
To było przerażające. Okna i szyby w sypialniach i łazience były roztrzaskane. W tamtej chwili nie wiedziałam, co robić. Bałam się, że budynek się zawali. Bałam się zostać w środku, ale też bałam się wyjść na zewnątrz - cytuje maltański serwis jedną z kobiet, która była świadkiem wybuchu.
Dodała, że od razu podejrzewała, że przyczyną eksplozji była fabryka fajerwerków. Opisuje, że w wyniku wybuchy spadały wielkie głazy, a jeden z nich zniszczył jej samochód.
To było tak, jakby przeleciał jakiś hipersoniczny pocisk - opisuje inny mężczyzna. Okna w jego piwnicy zostały rozbite, a na dom poleciało mnóstwo kamieni. Niektórzy nie mogą wrócić do swoich domów.