o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
Anna Piątkowska-Borek
|

Leśnik z Polski miał przeczucie. Prawdopodobnie uratował sobie życie

49
Podziel się

Mrożąca krew w żyłach historia wydarzyła się w lesie w województwie kujawsko-pomorskim. Leśnicy mieli sadzić nowe drzewa. Jeden z nich postanowił na wszelki wypadek wezwać saperów. Jak się okazało, jego przeczucia były słuszne.

Leśnik z Polski miał przeczucie. Prawdopodobnie uratował sobie życie
W lesie znaleziono niewybuchy z czasów II wojny światowej (Lasy Państwowe)
bDnpXnpN

Województwo kujawsko-pomorskie. Znaleziono ważącą ponad 250 kg bombę

O mały włos od tragedii. W lesie odnaleziono bombę, która ważyła ponad 250 kg! - poinformowało na Facebooku Nadleśnictwo Zamrzenica.

Do tragedii na szczęście nie doszło, ale było blisko. Na szczęście jeden z leśniczych, pan Adam, przypomniał sobie historię z czasów II wojny światowej. Na tym terenie (obecne leśnictwo Leontynowo) znajdowały się niemieckie magazyny broni i amunicji. Gdy Niemcy wycofywali się s Polski zimą 1944/1945, postanowili zniszczyć ich zawartość w obawie, by broń nie posłużyła ich przeciwnikom.

bDnpXnpP
Ogromne ilości amunicji i materiałów wybuchowych zostały ułożone na zamarzniętym jeziorze. Potężny wybuch miał zniszczyć wszystko to, czego nie udało się zabrać uciekającym żołnierzom. Eksplozja była ogromna, a fala uderzeniowa wybiła szyby w domach znajdujących się w pobliskiej miejscowości – opisują historię leśnicy z Nadleśnictwa Zamrzenica. – Fragmenty zniszczonej amunicji spadały daleko od miejsca detonacji. Część zatonęła pod roztrzaskanym lodem. Okazało się jednak, że nie tylko bezużyteczne żelastwo zostało porozrzucane po okolicznych lasach. Eksplozja wyrzuciła w powietrze pociski, które jakimś cudem nie uległy zniszczeniu.
bDnpXnpV

Leśnicy mieli sadzić nowe drzewa. Na szczęście się wstrzymali

Przed wykonaniem nowych nasadzeń konieczne jest przygotowanie terenu. I właśnie do tych prac miano przystąpić. Na szczęście leśniczy Adam przypomniał sobie o historii sprzed lat. Na miejsce wezwano więc saperów.

Okazało się, że obawy leśniczego były uzasadnione. Obok niezliczonej ilości złomu, w trakcie prac saperskich, wykopano pociski i ponad dwadzieścia zapalników. Największym znaleziskiem była bomba lotnicza, której waga przekroczyła 250 kg! - informuje Nadleśnictwo Zamrzenica.
bDnpXnqq
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(49)
Drągal
miesiąc temu
Ale że saperzy nie udzielili teleporady?
dfg
miesiąc temu
słyszałem, że jak Niemcy wycofywali się s Polski to ukradli słowniki ortograficzne Polakom i nie oddali do dziś
emerytka
miesiąc temu
Mało było wypadków z niewybuchami?
bDnpXnqr
asa
miesiąc temu
Ale to jeszcze nic. Mój ojciec wraz z kolegą przewiezli 2 takie bomby z pola i zakopali.( jedna "nasza" druga z pola sąsiada)Pewnie myslicie ,że to fantastyka ,ale to prawda. Wiezli je na wozie z sianem. ( to cud ,że się urodziłem) Pewnie myslicie ,że "szaleństwo" , Nie .Tego "towaru " leżało w Polsce kilkadziesiąt tysięcy po polach.( albo i wiecej) To chłopi ,a nie wojsko posprzątało niewybuchy. Inaczej pól nie można byłoby obsiać. Wojsko jezdziło do bardziej "poważnych" znalezisk. To były lata 1945 ,1946. W pózniejszych latach zajmowało się tym wojsko.Ale zaraz po wojnie to "wieś sprzątała" niewybuchy. P.S> wiecie co robiono ze znalezionymi granatami. ( topiono w bagnach). Takie to były "surowe" powojenne czasy. POMYSLEĆ jak bały się matki o takie dzieci i młodzież jeszcze. Ale trzeba było żyć i cos jeść ( bieda była na wsi po wojnie NIEWYOBRAŻALNA..)
sledz
miesiąc temu
Aż strach po tym lesie było chodzić.
Najnowsze komentarze (49)
Dzidek
miesiąc temu
O jezu to ile ci leśnicy maję lat. Skoro pamiętają 1945 to pewnie wtedy mieli po 10 lat plus 75 lat po wojnie to daje 85. Kurde to w jakim wieku w Lasach Państwowych odchodzi się na emeryturę.
uwaga
miesiąc temu
Dobrze że od 45 roku nikt tam nie wlazł ;)
Emeryt
miesiąc temu
W latach 60-tych, w rejonie Bug-Narew, jako chłopak wraz ze starszym bratem i jego kolegami masowo paliliśmy ogniska i tam umieszczaliśmy niewybuch i materiały wybuchowe. Z daleka wyglądało fajnie, jak wybuchło. Do dnia dzisiejszego znajduje się przynajmniej jeden nie zlikwidowany polowy skład amunicji i uzbrojenie we wspomnianym rejonie. To w temacie.
też wezwałem
miesiąc temu
saperów, znaleźli dwadzieścia kilka niewybuchów (nie niewypałów i nie ładunków nieużytych w walce), w tym bomby lotnicze i pociski moździeżowe. Podchorąży i sierżant siedzieli i palili fajki, a chłopcy wykopywali niewybuchy i wrzucali na pakę ciężarówki z hukiem. Zabrali żelastwo na poligon.
ogrodnik
miesiąc temu
Piatkowska, z kad taka pewnosc, ze ten lesnik jest z Polski ? Najwidoczniej mialas do tej pory kontakty tylko z lesnikami z poza polski i z tad ten wybuch elokwencji.
zlomiarz
miesiąc temu
250 kg? hmm
asa
miesiąc temu
Ale to jeszcze nic. Mój ojciec wraz z kolegą przewiezli 2 takie bomby z pola i zakopali.( jedna "nasza" druga z pola sąsiada)Pewnie myslicie ,że to fantastyka ,ale to prawda. Wiezli je na wozie z sianem. ( to cud ,że się urodziłem) Pewnie myslicie ,że "szaleństwo" , Nie .Tego "towaru " leżało w Polsce kilkadziesiąt tysięcy po polach.( albo i wiecej) To chłopi ,a nie wojsko posprzątało niewybuchy. Inaczej pól nie można byłoby obsiać. Wojsko jezdziło do bardziej "poważnych" znalezisk. To były lata 1945 ,1946. W pózniejszych latach zajmowało się tym wojsko.Ale zaraz po wojnie to "wieś sprzątała" niewybuchy. P.S> wiecie co robiono ze znalezionymi granatami. ( topiono w bagnach). Takie to były "surowe" powojenne czasy. POMYSLEĆ jak bały się matki o takie dzieci i młodzież jeszcze. Ale trzeba było żyć i cos jeść ( bieda była na wsi po wojnie NIEWYOBRAŻALNA..)
asa
miesiąc temu
Mój Ojciec jako nastolatek po wojnie detonował z kolegami ze wsi taka bombę. Nanosili słomy koło bomby ,zrobili drogę z tej słomy na kilka metrów. Podpalili i uciekli .Wybuch był potęzny.
bDnpXnqj
Negan
miesiąc temu
I am Negan You are Negan too. Wi will get a Rick
Vlady
miesiąc temu
Brawo leśniczy. Okazuję się, że nie tylko tną jak leci drzewa, żeby było na bryki dla dyrektorów, ale niektórzy jeszcze sadzą i myślą przy tym.
pzt
miesiąc temu
pewnie wcześniej kopał i szukał skarbów. Prywatnie . Służbowo nie chciał.
asdf
miesiąc temu
dobrze, że jestem s Niemiec
Drągal
miesiąc temu
Ale że saperzy nie udzielili teleporady?
sentyment
miesiąc temu
Takie znaleziska to za dzieciaka w ognisku detonowaliśmy .Komputerów w tamtych czasach nie było ,więc zabawy samemu trzeba było organizować .
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić