Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Łukasz Maziewski
Łukasz Maziewski| 
aktualizacja 

Mieszkańcy Krynek o stanie wyjątkowym: Puste sklepy, puste ulice, wojsko

706
Podziel się:

Od pięciu dni na terenie niektórych obszarów Podlasia i Lubelszczyzny trwa stan wyjątkowy. Powody są dwa: kryzys uchodźczy na granicy i manewry ZAPAD-2021, które za trzy dnia zaczną się na Białorusi. Mieszkańcy miejscowości opowiadają o stanie wyjątkowym.

Mieszkańcy Krynek o stanie wyjątkowym: Puste sklepy, puste ulice, wojsko
Mieszkańcy Krynek na Podlasiu opowiadają o realiach życia w mieście objętym stanem wyjątkowym (GETTY, NurPhoto)

Drugiego września wprowadzony został stan wyjątkowy. Objęto nim 115 miejscowości na Podlasiu i 68 na Lubelszczyźnie. Maleńkie podlaskie Krynki, miejscowość położona dosłownie kilkaset metrów od granicy z Białorusią, nagle stały się jednym z ważniejszych miejsc w Polsce.

Realna ocena sytuacji na granicy jest trudna. Zgodnie z rozporządzeniem o stanie wyjątkowym, dziennikarzy, którzy relacjonowali sytuację odsunięto od pogranicza. Miejscowości objęte stanem wyjątkowym oznakowano. Utrudniony jest dostęp do nich dla osób spoza grupy stałych mieszkańców.

Jak oni radzą sobie z sytuacją? Zapytaliśmy o to przedstawicieli lokalnej społeczności i władz miejskich.

Zobacz także: Ograniczone prawa dziennikarzy. „Skorzystaliśmy z tego świadomie”

"Puste sklepy, puste ulice"

Miasteczko stara się funkcjonować normalnie. W realiach stanu wyjątkowego nie jest to łatwe. Mieszkańcy odczuwają wyraźne napięcie.

Jak jest naprawdę, nikt nie wie bo to, co możemy ogarnąć wzrokiem, to przecież tylko wycinek. W tym momencie nie ma w mieście żadnych służb, nie ma też cywilów, bo mieszkańcy generalnie wolą siedzieć w domach. Puste sklepy, puste ulice. Nie ma policji, nie ma kontroli. Ale przecież to się może zmienić w każdej chwili, i już się zmieniało - wczoraj rano były liczne patrole, legitymowali każdego kierowcę. Być może znów zaczną za godzinę, albo po południu - mówi o2.pl Marta Anna Kurzyniec, właścicielka niewielkiego antykwariatu.

Przekonuje, że mieszkańcy boją się tego, co się dzieje. Odwiedzają się nawzajem, rozmawiają. Stan wyjątkowy to dziś główny temat rozmów "na podwórkach". Narasta także irytacja. Lokalni restauratorzy, którzy dopiero stosunkowo niedawno "ruszyli" po pandemii koronawirusa, liczą straty.

W niedzielę po miasteczku jeździł radiowóz z megafonem, ogłaszający stan wyjątkowy i obwieszczający konieczność noszenia przy sobie dowodów osobistych i niezwłocznego zgłaszania zagrożeń policji.

Mieszkańcy najbardziej boją się tego, że stan wyjątkowy prowokuje napięcie międzynarodowe na granicy. W drugiej kolejności: utraty dochodów, związanych m.in. z turystyką. W trzeciej: szykan ze strony służb i potencjalnych zagrożeń związanych z nadużywaniem uprawnień przyznanych służbom z racji stanu wyjątkowego, czyli np. tego, że ludzie zostaną uwięzieni w swoich wioskach, bez możliwości pojechania do miasta lub gdzie indzie - mówi dalej Marta Kurzyniec.

Władze mówią niechętnie

Lokalne władze o sytuacji w miasteczku mówią niechętnie. Burmistrz Krynek Jolanta Gudalewska była nieuchwytna. Sekretarz gminy Jerzy Citko z pytaniami odsyła do wojska i Straży Granicznej.

W zasadzie niewiele mogę powiedzieć. Władze mają wykonywać rozporządzenie dotyczące stanu wyjątkowego. Życie toczy się normalnie. Co było zlecone – zrobiliśmy. Oznakowaliśmy tereny objęte stanem wyjątkowym - mówi o2.pl urzędnik.

Cisza w mieście

To małe, spokojne miasteczko. Wszyscy się tu znają. Przez to, co dzieje się w Usnarzu staliśmy się znani w całej Polsce - mówi pani Maria (imię zmienione na jej prośbę), mieszkanka Krynek.

Ludzie chodzą smutni, podenerwowani, boją się ze sobą rozmawiać, szczególnie jeśli się nie znają. Wcześniej młodzież, która mieszka poza Krynkami, np. studenci, przyjeżdżali do rodziców i w weekendy bywało głośno. Teraz w mieście panuje cisza - opowiada kobieta.

Dodaje, że irytują ją przede wszystkim latające nocami śmigłowce, budzące ludzi i wzmagające nastrój napięcia. Wojsko widuje, to prawda. Głównie ciężarówki jadące w stronę granicy. Więcej jest także policji, która uważniej kontroluje mieszkańców, sprawdza dowody osobiste, nawet po kilka razy dziennie.

Oprócz tego, pani Maria przekonuje, że wielkich niedogodności z powodu stanu wyjątkowego nie czuć. Ludzie pracują, chodzą do sklepów. Życie się toczy tak, jak toczyło się do ubiegłego czwartku. Inny z mieszkańców dodaje, że widział autokary z wycieczkami, jadące w stronę Bohoników i Kruszynian.

Nic nam nie mówią

Jeszcze inna nasza rozmówczyni dodaje, że policji z długą bronią faktycznie jest na ulicach sporo. Imienia zdradzać nie chce. Prosi o anonimowość, bo "to mała społeczność, wszyscy się znają".

Policję widać, to prawda. Mają karabiny, muszę tłumaczyć dzieciom, że nie muszą się ich bać. Jechałam dziś do miejscowości poza stanem wyjątkowym. W obie strony kontrolowali mnie kilka razy. Straż graniczna też jest, dzisiaj stali koło cmentarza w Jurowlanach, ale raczej obserwowali granicę, nie kontrolowali samochodów - opowiada o2.pl.

"Tylko buty i papierki"

Przekonuje, że w samym mieście raczej panuje spokój. Mieszkańcy o sytuacji rozmawiają raczej ze znajomymi. Tworzą się grupki i podgrupy. A co z uchodźcami, od których zaczęła się cała sprawa?

Mimo concertiny część uchodźców przechodzi, kolega widział porzucone buty i białoruskie papierki po jedzeniu. W Krynkach raczej nie, bo tu nikt z uchodźców nie dojdzie. Ale jak się jedzie na grzyby albo do znajomych to jest jakieś napięcie. Jak wyjdzie z krzaków rodzina z dziećmi to co zrobić? Rząd i media bardzo odhumanizowały uchodźców. Tylko my w tym pasie widzimy, że to są ludzie, takie rodziny jak my. Oni się boją. Jak widzą samochód to uciekają i się kryją w zaroślach, lesie. A teraz w ogóle ich nie widać. Tylko te buty i papierki - kończy nasza rozmówczyni.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Już wszystko jasne. Tylu kibiców "kupili" Katarczycy!
To się stało w Wielkopolsce. Leśnicy uwiecznili rzadki widok
"To jest jakaś zmowa". Znany selekcjoner broni piłkarzy
Awantura na mundialu. Anglicy wietrzą spisek
Wytknął to Michniewiczowi. Można było postąpić inaczej
Placki ziemniaczane bez tarcia i smażenia. Tajemny składnik zmienia wszystko
Jak wniósł to wszystko na stadion? Zdjęcie kibica obiegło świat
Własny żart rozbroił Cristiano Ronaldo. Krzyczał ze śmiechu
Osioł wskazał zwycięzcę meczu Polska - Argentyna. Zidane ma przeczucie!
Polak pojechał po żonę. Przerażające, co stało się w Holandii
Ma 7 dzieci. Przed Bożym Narodzeniem nie stać jej nawet na to
Ksiądz ujawnia. Tyle Polacy dają w kopercie podczas kolędy
Przepis na prawdziwe leczo. Makłowicz mówi, co robimy źle
Przygniotło go drzewo, które sam ściął. Wszczęto śledztwo
Lionel Messi pod specjalnym nadzorem. Kibice kpią z jego "ochroniarza"
Władze nie chcą już finansować lekcji religii. Tak szukają oszczędności
Cebula pokrojona w mgnieniu oka. Ten sposób mało kto zna
Partia KORWiN zmienia nazwę. Nowy prezes podał powód
Osiem szklanek wody dziennie? Naukowcy rozwiewają wątpliwości
Rusza proces aktora Bartłomieja M. Gwałt na małoletniej. Co jeszcze?
Tak pomagają Białorusini. Warunki są katastrofalne
Dodatkowe pieniądze na seniorów. Aż 60 milionów złotych!
Genialny patent. Wrzuć do zlewu kapsułkę i zalej wrzątkiem
To koniec użytkowania wieczystego. Rząd chce wdrożyć zmiany
Nie żyje aktor serialu "Strażnik Teksasu". Clarence Gilyard Jr. miał 66 lat
Dantejskie sceny w Ryanairze. "Obsługa tylko donosiła trunki"
Rekordowy import węgla. Polskie porty pękają w szwach
Porażające dane GUS. Nadciąga katastrofa
Michał z "Rolnika" nie kryje smutku. "Coś się kończy, coś się zaczyna"
Zdjęcia z Kataru obiegają sieć. Ruszyła lawina krytyki
"Rolnik szuka żony". Martyna zapomniała już o Mateuszu. Pokazała nowego ukochanego
Chwile grozy w warszawskim Rossmannie. Gruzin zaatakował nożem ochroniarza
To zdjęcie przejdzie do historii! Co za legendy na trybunach
Dramatyczne wieści. Wójt pobity do nieprzytomności
"Mamy smutne wieści". Leśnicy śledzili jego drogę
Rosyjski opozycjonista: "Łukaszenka nie przeżyje"
Trudny test na spostrzegawczość. Która z postaci to chłopiec?
To zrobili z nagrodą za Eurowizję. Cały świat jest w szoku
Trwa 15 minut. Gdy wystąpi, od razu dzwoń po karetkę
Musisz to zrobić do końca czerwca. Zignorujesz? 5 tys. zł kary!
Rosyjscy dowódcy nie przebierają w słowach. Tak mówią o Putinie i Szojgu
Znowu to zrobiła. Chorwacka piękność szokuje Katarczyków
Nagranie. W jego kierunku ruszył łysy agresor. Oto co zrobił
"Zła wiadomość". Jurij Felsztinski: Ten projekt zakłada przejęcie władzy nad światem
Rosyjski żołnierz ukradł konsolę. Później napisał... do właściciela
Jej piersi ważą 13 kg. Musi poruszać się o lasce
Najgroźniejszy drapieżnik w Polsce. Leśnicy pokazali zdjęcie
Polacy poszli do do McDonald's w Katarze. Oto co tam zastali
Pierwsza taka sprawa. Ujawnili dane rosyjskiego mordercy i gwałciciela
2x ryba, surówka i frytki. Turysta: "Nie ma nad czym płakać"
Poczta Polska kontroluje domy Polaków. Zdecydowana reakcja RPO
Pokazał to w kierunku ukraińskiego drona. Rosjanin szybko pożałował
Zdjęcie z moskiewskiego sklepu. Też to widzicie?
42,89 zł oszczędności. Paweł Kukiz zdradził, co robi z pieniędzmi
27 listopada to niedziela handlowa? Gdzie zrobić zakupy?
Zasadź tę tanią roślinę. Krety będą trzymały się z daleka
To najzdrowsze polskie warzywo. "Ma najwięcej składników odżywczych"
Rosjanie boją się żyć w Polsce? Ten film jest hitem
Spisek w Ukrainie. Obrońcy mieli zdrajców w swoich szeregach
To ich Kadyrow wysyła na wojnę. Wyciekła prawda o czeczeńskich bojownikach
Karmi raka. Największe spustoszenie robi w trzustce i wątrobie
Tak imprezują Amerykanie w Polsce. Mieszkańcy oburzeni
Kartka za szybą wystarczyła. Sąsiad odpowiedział
Tak Tusk poszła na spacer z psem. Lepiej usiądźcie
Ludzie zniesmaczeni. Tak wygląda jarmark w Warszawie
Polacy pokazali dosadny transparent. Fani z całego świata zachwyceni
Ekspedientka opracowała prosty przekręt. "Wzbogaciła się" o kilkadziesiąt tysięcy złotych
Sprawdzają domy i mieszkania. Używają specjalnych kamer. Cel jest jeden
To dlatego zniknął. Smutne doniesienia o Zborowskim
Nowy sprzęt Białorusinów. "Zniszczymy Rosjan nawet w nocy"
Ma 61 lat i ciało nastolatki. "Jesz jak ptaszek, wyglądasz jak ptaszek"
Tak Saudyjczycy szydzili z Lewandowskiego. Spójrzcie na transparent
Wróć na
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić