Na Słowacji taniej niż w Polsce. Kierowcy z Podhala zmieniają przyzwyczajenia
Po raz pierwszy od wprowadzenia euro ceny paliwa na Słowacji spadły poniżej poziomu w Polsce. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", kierowcy z Podhala coraz częściej tankują po słowackiej stronie Tatr, a eksperci wskazują, że różnice wynikają m.in. z podatków, kursów walut i struktury rynku paliw.
Po raz pierwszy od wprowadzenia euro w 2009 roku ceny paliwa na Słowacji są niższe niż w Polsce.
Paliwo na Słowacji tańsze niż w Polsce
Kierowcy z Podhala, dotąd tankujący w Zakopanem, coraz częściej robią zakupy paliwowe kilka kilometrów dalej, po słowackiej stronie Tatr.
– To historyczna chwila, kiedy ceny paliwa po raz pierwszy od wprowadzenia euro na Słowacji są niższe niż w Polsce – podkreślają mieszkańcy przygranicznych regionów.
Ceny paliw przy granicy
- Na stacji w Zdziarze benzyna 95 kosztuje 1,504 euro za litr (ok. 6,39 zł), a olej napędowy 1,509 euro (ok. 6,41 zł).
- W Starym Smokowcu ceny są podobne.
- Przy autostradzie D1 w pobliżu Popradu benzyna 95 kosztuje 1,459 euro (ok. 6,20 zł), a olej napędowy 1,634 euro (ok. 6,95 zł).
Dla porównania, po polskiej stronie granicy w okolicach Zakopanego benzyna 95 kosztuje od 6,66 do 6,83 zł za litr, a olej napędowy od 7,61 do 7,88 zł.
Podhale z najdroższym paliwem w regionie
Region od lat należy do najdroższych w Małopolsce. – Nie mamy wpływu na ceny. Jesteśmy stacją sieciową i ceny ustalane są centralnie – mówi "Gazecie Wyborczej" pracownik jednej ze stacji w Zakopanem. Po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie ruch był większy, teraz wiele osób tankuje już tylko za sto złotych.
Rosnące ceny paliw zmuszają mieszkańców do ograniczenia jazdy samochodem. – Teraz trzeba będzie ograniczyć jazdę. Na szczęście robi się ciepło, więc przesiądę się na rower albo motocykl – mówi "GW" mieszkaniec Dzianisza.
Jeszcze niedawno kierowcy ze Słowacji chętnie tankowali w Polsce, aby bezpiecznie wrócić do domu w Debreczynie.
Eksperci wymieniają kilka przyczyn takiego stanu rzeczy:
- podatki i opłaty państwowe,
- kurs walut (euro na Słowacji, złoty w Polsce),
- koszty transportu paliwa,
- struktura rynku paliw – w Polsce tysiące stacji konkurują ze sobą, na Słowacji rynek jest mniejszy, a znaczenie ma rafineria Slovnaft w Bratysławie.
Czasami na ceny wpływ może mieć nawet obecność dziennikarza – relacjonuje Maciej Stasiński z TVN. Po jego interwencji ceny spadły o kilkadziesiąt groszy, by następnego dnia wzrosnąć ponownie.
Eksperci podkreślają, że rynek paliw jest bardzo dynamiczny. Wystarczy kilka dni wahań cen ropy lub kursów walut, aby sytuacja znów uległa zmianie. Po ostatnich wypowiedziach Donalda Trumpa ceny ropy spadły, a polskie sieci paliw zapowiadają promocje.