Napięcia w Iraku. W Bagdadzie mają dość. "USA największym szatanem"
Niepokojące obrazki z Bagdadu. Na ulicach stolicy Iraku ludzie skandowali antyamerykańskie hasła na cześć nowego przywódcy Islamskiej Republiki Iranu. Agencja AP pokazała, jak wszystko wyglądało z bliska.
Na ujęciach z Bagdadu widać młodych ludzi, zarówno mężczyzn jak i kobiety, którzy skandowali m.in. hasła - "Allah jest największy, USA największym szatanem". Ludzie zebrali się pod amerykańską ambasadą, dlatego służby bezpieczeństwa w pewnym momencie otoczyły zgromadzenie, by uniemożliwić uczestnikom zbliżenie się do bram placówki.
Dziś nasza młodzież w Iranie, Iraku, Libanie i Jemenie ponosi ogromne ofiary i wykazuje wielką odwagę, aby stawić czoła tej niesprawiedliwości i tyranii – powiedział jeden z mieszkańców Bagdadu.
Miejsce demonstracji nie było przypadkowe. W pewnym momencie zrobiło się nerwowo, ponieważ demonstracji protestowali w pobliżu tzw. Zielonej Strefy - silnie strzeżonej części stolicy Iraku, w której znajdują się najważniejsze instytucje rządowe i ambasady zagraniczne, w tym placówka dyplomatyczna USA.
Mojtaba Chamenei od lat był wskazywany w Iranie jako jeden z głównych pretendentów do przejęcia władzy po swoim ojcu. Zyskał wpływy w strukturach religijnych i politycznych Iranu, mimo że nigdy nie pełnił formalnej funkcji państwowej.