W niedzielę policjanci z bytomskiej drogówki postanowili zatrzymać do kontroli kierującego Oplem. Ten jednak zignorował sygnał do zatrzymania i podjął ucieczkę. Doszło do pościgu na terenie miasta.
W niedzielę rano na ulicy Kędzierzyńskiej w Bytomiu kierujący pojazdem marki Opel nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Patrol bytomskiej drogówki ruszył w pościg. Już po kilku minutach pościgu na Alei Jana Pawła II mundurowi zatrzymali samochód.
W pojeździe znajdowali się dwaj mężczyźni. Kierujący nie miał prawa jazdy ponieważ zostało mu w przeszłości zatrzymane za spowodowanie wypadku drogowego. 31-letni mężczyzna miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu.
Co więcej, na fotelu pasażera znajdował się właściciel auta, który także był nietrzeźwy, miał w organizmie ponad trzy promile. Zatrzymany 31-letni kierujący został przewieziony do bytomskiej komendy w celu wykonania dalszych czynności.
Teraz o jego dalszym losie zdecyduje sąd. Grozi mu między innymi kara pozbawienia wolności do 5 lat.
Pracę w mediach rozpocząłem w 2017 roku. Pierwsze kroki stawiałem od razu po studiach. Przez siedem lat byłem związany z Polską Press, pracowałem dla "Echa Dnia" w Radomiu. Najpierw zajmowałem się dziennikarstwem, by następnie awansować na wydawcę portalu. Zdecydowanie najbardziej lubiłem zajmować się sprawami społecznymi, jeździć w teren i opisywać lokalną rzeczywistość. Udało mi się ujawnić aferę w Szydłowcu, związaną z postawieniem przez prokuraturę zarzutów staroście, które w końcu skutkowały skazaniem i odwołaniem. Z Wirtualną Polską jestem związany od marca 2024 roku. Pracuję jako dziennikarz internetowy. Poza pisaniem interesuję się sportem, w tym przede wszystkim piłką nożną. W wolnym czasie moją pasją jest jazda na rowerze oraz dobra książka, w szczególności literatura faktu.