Nowa polityka Trumpa. Specjalny ośrodek w Kenii

USA uruchomią w Kenii ośrodek kwarantanny dla Amerykanów, którzy mogli mieć kontakt z ebolą, ale nie mają objawów. Według PAP administracja Donalda Trumpa chce, by ewentualne zachorowania pozostawały poza terytorium Stanów Zjednoczonych.

President Trump Meets With His Cabinet At The White House
Win McNameeNowa polityka Trumpa. Specjalny ośrodek w Kenii
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Getty Images
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Ośrodek kwarantanny powstaje w bazie lotniczej w Nanyuki w Kenii i ma ruszyć w piątek 29 maja.
  • Placówka ma przyjąć do 50 osób, z planem zwiększenia liczby miejsc; opiekę mają zapewniać pracownicy amerykańskiej służby zdrowia.
  • USA zapowiadają 13,5 mln dolarów wsparcia dla Kenii na gotowość na ebolę. Rozmowę w tej sprawie odbyli Marco Rubio i William Ruto.

Administracja USA zdecydowała, że Amerykanie narażeni na kontakt z wirusem ebola będą kierowani do kwarantanny poza krajem. Ośrodek ma działać w Kenii, w bazie lotniczej w Nanyuki, a jego otwarcie zaplanowano na piątek 29 maja.

Jak podaje PAP, placówka jest przeznaczona dla osób, które mogły się zakazić, ale nie wykazują jeszcze objawów. Jeśli jednak u obywateli USA pojawią się symptomy wskazujące na ebolę, nie mają być sprowadzani do Stanów Zjednoczonych, lecz wysyłani do państwa trzeciego. Biały Dom nie ujawnił, o jaki kraj ma chodzić.

Zgoda na uruchomienie ośrodka zapadła po stronie rządu Kenii. Obiekt ma mieć możliwość przyjęcia 50 osób, a w planach jest dodanie kolejnych miejsc. Opiekę nad przebywającymi w ośrodku mają sprawować pracownicy amerykańskiej służby zdrowia.

Nagranie z Bieszczad. Niedźwiedź wtargnął na posesję

Zainteresowanie dostępem do ośrodka wyraziła także Wielka Brytania. W czwartek 28 maja o epidemii rozmawiali sekretarz stanu USA Marco Rubio i prezydent Kenii William Ruto, a Departament Stanu zapowiedział, że rząd Stanów Zjednoczonych chce przeznaczyć 13,5 mln dolarów na działania Kenii związane z gotowością na ebolę.

Reakcja USA na podróże z Afryki

W tle decyzji pozostaje sytuacja w Demokratycznej Republice Konga, gdzie od kilkunastu dni władze mówią o nowej epidemii gorączki krwotocznej wywołanej wirusem ebola.


Od tygodnia WHO uznaje obecną sytuację w DRK za stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Śmiertelność w tej odmianie wirusa ma sięgać 50 proc.

PAP informuje, że w całej DRK wykryto ponad 900 podejrzanych przypadków, a najprawdopodobniej 220 osób zmarło w wyniku zakażenia. USA równolegle zaostrzyły procedury wjazdowe dla podróżnych wracających z Afryki, kierując ich na obowiązkowe badania przesiewowe na wyznaczonych lotniskach.

Wirus rozprzestrzenia się przez bezpośredni kontakt z krwią oraz wydzielinami i wydalinami zakażonej osoby, a na wariant odpowiedzialny za obecną epidemię nie ma szczepionki ani konkretnej metody leczenia.

Wybrane dla Ciebie