Od stuleci fascynuje ludzi na całym świecie. Zagadka Stonehenge bliżej rozwiązania

Od setek lat zagadka megalitycznych budowli w Stonehenge fascynuje wiele osób. Pojawia się pytanie, jaką technologią i po co dawni mieszkańcy Anglii mieli wznieść krąg złożony z dziesiątek ważących wiele ton kamieni. Ostatnio naukowcy doszli do nowych wniosków na temat tego tajemniczego obiektu.

Zagadka Stonehenge bliżej rozwiązania.
Źródło zdjęć: © Getty Images

Budowle w Stonehenge są przedmiotem trwającej od dawna debaty naukowej. Historycy i archeologowie spierają się nie tylko o to, kto, w jakim celu i jakimi metodami ułożył kamienie, ale też skąd właściwie pochodził budulec.

Krąg zbudowany jest z typu piaskowca zwanego sarsenem. Przez długi czas zastanawiano się, skąd przetransportowano ogromne kamienne bloki. Jak się okazuje, zostały one wydobyte dość niedaleko - w lesie znajdującym się około 25 kilometrów od Stonehenge, nieopodal miasta Malborough.

Swoje wnioski na ten temat opublikował w środę na łamach pisma "Science Andvanced" zespół brytyjskich archeologów. Niektóre media od razu uderzyły w bardzo sensacyjne tony, mówiąc o "rozwiązaniu zagadki". W rzeczywistości odkrycie przybliża nas tylko do jej rozwiązania.

Kto zbudował Stonehenge?

Składające się z sarsenu głazy mają nawet 30 ton i siedem metrów długości. Przypuszczano więc, że nie mogły trafić tam z daleka, jednak dopiero teraz udało się to w pełni ustalić, dzięki analizom składu chemicznego skał.

Czytaj także:

Co ciekawe, nie wszystkie megality pochodzą z okolicznego lasu - dwa z wielkich głazów posiadają inne pochodzenie, które wciąż pozostaje nieznane. Mniejsze głazy, rozrzucone wokół, również złożone są z innych materiałów.

Być może to przypadek, możliwe jednak, że stanowi to dowód na to, że Stonehenge wznosiły różne wspólnoty budowniczych, które materiał dostarczały z innych obszarów kraju - piszą badacze.

Potwierdzałoby to twierdzenie, że Stonehenge było używane przez szereg ludów zamieszkujących obszar południowej Anglii przez tysiące lat. Najprawdopodobniej budowla związana była z kultem Słońca i Księżyca i mogła służyć do obliczania ich pozycji względem Ziemi w różnych okresach roku, a nawet zaćmień.

To niesamowicie ekscytujące dowiedzieć się, skąd dokładnie budowniczowie wydobywali materiał. Dzięki temu będziemy mogli zrozumieć, jaką drogę przebyły głazy i dodać kolejny fragment do układanki, jaką jest zagadka Stonehenge - mówi współautorka badania Susan Greaney.

Zobacz także: ''Coś" z Antarktydy. Zagadka rozwiązana

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 31.03.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 31.03.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Tak uratowała kotkę z pułapki. Nagranie podbiło internet
Tak uratowała kotkę z pułapki. Nagranie podbiło internet
Najniższe poparcie w historii. Ogromne kłopoty Trumpa
Najniższe poparcie w historii. Ogromne kłopoty Trumpa
LOT uruchamia nowe połączenie. Miasto idealne na city break
LOT uruchamia nowe połączenie. Miasto idealne na city break
Ginekolog z Nysy znów prowadził po alkoholu. "Zawiódł sąd"
Ginekolog z Nysy znów prowadził po alkoholu. "Zawiódł sąd"
Ekstremalne zagrożenie w Tatrach. TOPR ogłasza
Ekstremalne zagrożenie w Tatrach. TOPR ogłasza
Ksiądz działa społecznie i charytatywnie. Dostał niecodzienną nagrodę
Ksiądz działa społecznie i charytatywnie. Dostał niecodzienną nagrodę
Humbak Timmy znów utknął w zatoce. Trzeci raz w ciągu kilku dni
Humbak Timmy znów utknął w zatoce. Trzeci raz w ciągu kilku dni
"Durna baba". Skandal w Kielcach. Kierowca obraża pasażerów
"Durna baba". Skandal w Kielcach. Kierowca obraża pasażerów
Smutny widok w lesie. "Leśniczy aż zaniemógł"
Smutny widok w lesie. "Leśniczy aż zaniemógł"
Viktor Gyökeres wrócił do portugalskiej aktorki? Inês była w Londynie
Viktor Gyökeres wrócił do portugalskiej aktorki? Inês była w Londynie
Bełżyce. Szok na cmentarzu. Tak zakończyło się sprzątanie grobu dziadka
Bełżyce. Szok na cmentarzu. Tak zakończyło się sprzątanie grobu dziadka