Panika w Anglii. Ogłoszono lockdown. Ludzie rzucili się na sklepy

W sobotę premier Boris Johnson ogłosił, że od przyszłego czwartku w Anglii będzie obowiązywać całkowity lockdown. Jeszcze przed konferencją premiera, kiedy wiadomo było, co się święci, część Anglików ogarnął szał zakupów.

Niektórych Anglików ogarnęła panika zakupowaNiektórych Anglików ogarnęła panika zakupowa
Źródło zdjęć: © Twitter.com

W sobotę wieczorem odbyła się konferencja Borisa Johnsona. Premier Wielkiej Brytanii ogłosił, że "w najbliższy czwartek rozpocznie się w Anglii całkowity lockdown, który potrwa do 2 grudnia".

Mieszkańcy Anglii będą mogli opuszczać domy tylko w uzasadnionych przypadkach, np. gdy idą do pracy. Zamknięte zostaną wszystkie puby, bary i restauracje, a także sklepy, z wyjątkiem tych, które sprzedają artykuły pierwszej potrzeby. Otwarte będą natomiast szkoły i uniwersytety.

Panika zakupowa w Anglii. Znowu znika papier toaletowy

Jeszcze przed konferencją premiera w mediach społecznościowych pojawiło się wiele doniesień dotyczących ogromnych kolejek przed supermarketami w całej Anglii. Internauci zauważyli, że w niektórych sklepach został wyprzedany papier toaletowy.

Po raz pierwszy panika zakupowa ogarnęła Brytyjczyków w marcu. Półki w sklepach opustoszały, ponieważ ludzie masowo wykupywali takie produkty jak papier toaletowy, mydło, płyn do dezynfekcji, makaron, ryż i mąkę.

Zmusiło to wiele supermarketów do wprowadzenia limitów na zakup niektórych towarów. Od tamtej pory brytyjskie władze wzywały konsumentów do nierobienia nadmiernych zapasów.

Zobacz także: Koronawirus. Prof. Andrzej Fal: nie ma ucieczki od lockdownu

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie