Pasażer doprowadził do dramatu. "Ludzka głupota nie zna granic"

Na trasie Środa Wielkopolska–Zaniemyśl doszło do niebywałego wypadku. Samochód osobowy uderzył w drzewo, a później dachował po tym jak jadący w nim pasażer szarpnął za kierownicę.

Pasażer pociągnął za kierownicęPasażer pociągnął za kierownicę
Źródło zdjęć: © Policja

Dramat rozegrał się na drodze wojewódzkiej nr 432 ze Środy Wlkp. do Zaniemyśla. Samochód osobowy zjechał do rowu, uderzył w drzewo, a później dachował. Na miejsce zdarzenia wezwano służby ratunkowe.

Wypadku można było uniknąć w bardzo prosty sposób. Po przybyciu na miejsce służb ratunkowych okazało się, że pasażer rozbitego auta popisał się wyjątkowo niedojrzałym poczuciem humoru. 30-latek szarpnął dla żartu za kierownicę w trakcie jazdy. W konsekwencji samochód wpadł w poślizg i rozbił się.

Zarówno pasażer, jak i kierowca przeżyli niebezpieczny wypadek. 30-latek został ukarany przez policję mandatem karnym w wysokości dwóch tysięcy złotych. Sprawę wypadku dobitnie skomentował jeden z policjantów, który stwierdził, że sprawca zajął miejsce "na podium w kategorii ludzka głupota nie zna granic".

Mężczyzna w trakcie jazdy szarpnął kierownicę pojazdu, który prowadził jego kolega. Efekt – jak widać! Na pytanie policjantów, dlaczego tak zrobił odpowiedział, że tak naprawdę nie ma pojęcia. Kara dla 30-latka mandat 2 tysiące złotych i w gratisie zajęcie miejsca na podium w kategorii ludzka głupota nie zna granic – przekazali policjanci.

Polityk PiS zaskakująco o Pegasusie. „Widać wyraźnie, że jest coś na rzeczy”

Wybrane dla Ciebie