Pielęgniarka zaprzyjaźniła się z pacjentką. Gdy zmarła, przygarnęła jej psa

Kim Still jest pielęgniarką, do obowiązków której należy m.in. opieka nad pacjentami. Młoda kobieta szczególnie zżyła się z jedną ze starszych podopiecznych. Gdy kobieta zmarła, nie miała wątpliwości, że powinna zająć się jej czworonogiem.

Po śmierci pacjentki młoda pielęgniarka nie zamierzała pozostawiać jej psa własnemu losowiPo śmierci pacjentki młoda pielęgniarka nie zamierzała pozostawiać jej psa własnemu losowi
Źródło zdjęć: © Instagram | thedaisyfoundation

Kim Still pracuje w Northside Hospital Gwinnett w stanie Georgia. Seniorka, której psa postanowiła przygarnąć, nie miała dzieci ani bliskiej rodziny, więc po jej śmierci nie było nikogo, kto mógłby zaopiekować się czworonogiem.

Nie miała dzieci. Nikt z jej bliskich nie mieszkał niedaleko. Tak naprawdę miała tylko tego psa – podkreślała Kim Still (New York Post).

Pielęgniarka zaopiekowała się psem zmarłej pacjentki

Gdy seniorka zmarła, do Georgii przyjechała jej dalsza rodzina. Jednak nikt nie zamierzał wziąć odpowiedzialności za czworonoga – w rezultacie trafił do schroniska dla psów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz też: Pies skradł serca kibiców. Uroczy incydent na murawie

Kim Still nie zamierzała pozwolić, aby pies zaprzyjaźnionej z nią seniorki został w schronisku. Pielęgniarce nie dawała spokoju myśl, że starsza pacjentka niejednokrotnie wyrażała obawę o los ukochanego czworonoga po jej śmierci.

Bardzo się martwiłam, że jeśli nikt nie zechce go przygarnąć, prawdopodobnie nigdy nie wyjdzie ze schroniska i zostanie uśpiony – przyznawała Kim Still po wszystkim (New York Post).

Mimo że pielęgniarka posiadała już jednego psa, zdecydowała się zaadoptować czworonoga zmarłej pacjentki. Na szczęście wniosek został zaakceptowany przez opiekunów ze schroniska, a Kim Still zabrała psiaka do domu i otoczyła miłością.

Nigdy się go nie pozbędę. On jest taki słodki. jest jednym z najbardziej kochanych psów wszech czasów – zachwycała się nowym pupilem Kim Still (New York Post).
Wybrane dla Ciebie