Podkarpacie. Uchylił szybę, by zapalić. Uratował kobiecie życie

Nie tak miał skończyć się ten dzień. Pani Ewa wieczorem wybrała się na krótki spacer z psem po wsi Hermanowa na Podkarpaciu. W pewnym mocnice straciła grunt pod nogami i utknęła w śmiertelnej pułapce na wiele minut.

xPani Ewa przeżyła chwile grozy na spacerze. Bała się, że umrze
Źródło zdjęć: © Pexels | Jade Horon,

Hermanowa, niewielka miejscowość niedaleko Rzeszowa, stała się areną dramatycznych wydarzeń dla pani Ewy.

Kobieta po godzinie 20.00 wyszła na ostatni spacer tego dnia ze swoim kundelkiem, Agrosem. O tej porze w Hermanowej rzadko można kogoś spotkać na drodze. Mało tego teraz panują tam zupełne ciemności z powodu remontu latarni.

Przeszłam na drugą stronę ulicy, gdzie znajduje się kawałek trawnika. Nagle, dosłownie straciłam grunt pod nogami - opowiada w rozmowie z "Faktem".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tłit - Marek Sawicki

Kobieta początkowo nie wiedziała co się dzieje, dopiero po chwili zdała sobie sprawę, że wpadła w dziurę. Osuwała się coraz bardziej.

Jakby jakaś tajemna siła postanowiła mnie wyssać w głąb czeluści. A ja ze wszystkich sił próbowałam się utrzymać przy powierzchni - relacjonowała dramatyczne chwile poszkodowana.

Pani Ewa przeżyła chwile grozy. Bała się, że umrze

W rozmowie z gazetą przyznała, że wówczas do głowy przychodziły jej czarne scenariusze, bardzo mocno bała się śmierci. Myślała także o swojej wnuczce, która niedawno przyszła na świat.

Zostałam babcią dopiero dwa tygodnie temu. Zaczęło mi ściskać serce, że już więcej nie zobaczę tego kochanego dzieciątka - wyznała.

"To był prawdziwy cud"

W związku zaistniałą sytuacją spanikowana kobieta zaczęła krzyczeć i wzywać pomocy. Po 40 minutach pomógł jej kierowca przejeżdżającego nieopodal pojazdu, który usłyszał jej wołanie. Stało się tak, gdyż jego pasażer uchylił szyby w drzwiach - palił papierosa.

To był prawdziwy cud, że ten człowiek mnie usłyszał, zatrzymał się i wezwał pomoc - stwierdziła pani Ewa.

Strażacy w błyskawicznym tempie przybyli na miejsce zdarzenia i rozpoczęli akcję ratunkową. Użyli specjalnych pasów, które umożliwiły wydostanie kobiety.

Okazało się, że Pani Ewa wpadła do studzienki kanalizacyjnej o głębokości trzech metrów. Była ona częściowo wypełniona ściekami. Mało tego z dna wystawały metalowe pręty.

Z przekazanych informacji przez "Fakt" wynika, że pani Ewa została na miejscu opatrzona przez lekarzy pogotowia i wróciła do domu. Przez ten czas przy jej boku był piesek Agros.

Cały czas był ze mną. Szczekał, piszczał, biegał wokół w panice, ale nic więcej nie mógł poradzić. Teraz ten mój wierny przyjaciel nie opuszcza mnie na krok - powiedziała pani Ewa.

Źródło: Fakt

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Ostrzeżenie Trumpa. Grozi wysłaniem agentów ICE na lotniska
Ostrzeżenie Trumpa. Grozi wysłaniem agentów ICE na lotniska
Koszmar w USA. Pies zagryzł noworodka
Koszmar w USA. Pies zagryzł noworodka
Czekali niecierpliwie. W końcu jest. Spójrzcie, co trzyma sokół
Czekali niecierpliwie. W końcu jest. Spójrzcie, co trzyma sokół
Dwa zaginięcia, jeden schemat. Kiedyś współpracowali
Dwa zaginięcia, jeden schemat. Kiedyś współpracowali
13-latka zatrzymana w centrum Krakowa. Smutny widok
13-latka zatrzymana w centrum Krakowa. Smutny widok
Zaginął naukowiec z Warszawy. Jego córki apelują o pomoc
Zaginął naukowiec z Warszawy. Jego córki apelują o pomoc
Zaczyna się w gniazdach. "Oficjalnie!" Leśnicy pokazali dowód
Zaczyna się w gniazdach. "Oficjalnie!" Leśnicy pokazali dowód
Wypadek polskiego autobusu w Niemczech. Wielu rannych
Wypadek polskiego autobusu w Niemczech. Wielu rannych
Była ostatnią dziewczyną Epsteina. Taką robi karierę
Była ostatnią dziewczyną Epsteina. Taką robi karierę
32-latek zaginął. Samochód na parkingu przy parku. Oto finał
32-latek zaginął. Samochód na parkingu przy parku. Oto finał
Czekał przy drzwiach przebrany za babcię. Tak przechytrzył oszustów
Czekał przy drzwiach przebrany za babcię. Tak przechytrzył oszustów
Podarował konia Putinowi. Ksiądz z Rosji zginął na froncie
Podarował konia Putinowi. Ksiądz z Rosji zginął na froncie