Pokazał dokumenty o "sarajewskim safari". Pada nazwisko prezydenta Serbii
Chorwacki dziennikarz Domagoj Margetić opublikował dokument, który ma wiązać Aleksandara Vuczicia z "sarajewskim safari" - jak określano polowania na ludzi wokół oblężonego w latach 90. Sarajewa.
Najważniejsze informacje
- Margetić udostępnił dokument mający potwierdzać rolę Aleksandara Vuczicia w "sarajewskim safari".
- W piśmie mowa o 20 tys. marek niemieckich od "pewnego włoskiego gościa" oraz swobodnym poruszaniu się Vuczicia po terenach Serbów.
- Prokuratura w Mediolanie prowadzi śledztwo w sprawie turystów-snajperów z lat 90., o czym przypomina PAP.
Chorwacki dziennikarz śledczy Domagoj Margetić upublicznił w mediach społecznościowych dokument, który – jak twierdzi – ujawnia rolę prezydenta Serbii Aleksandara Vuczicia w "sarajewskim safari”, czyli odpłatnych polowaniach na ludzi w czasie oblężenia Sarajewa. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, materiał ma pochodzić z archiwów związanych z oddziałami bośniackich Serbów i został przekazany Margeticiowi przez osoby z otoczenia jednego z dowódców.
W treści dokumentu, na który powołuje się Margetić, dowódca formacji bośniackich Serbów informuje przełożonych, że Aleksandar Vuczić, wówczas związany z serbskimi nacjonalistami, miał przekazać mu 20 tys. marek niemieckich. Środki miały pochodzić od "pewnego włoskiego gościa" i zostać opisane jako darowizna. Przeznaczenie darowizny zdaniem dziennikarza jest jasne.
Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 22.01
Jest więcej niż oczywiste, że chodziło o zapłatę za usługę, co sam Aleksić potwierdza w dokumencie - napisał chorwacki dziennikarz.
Podkreślił, że dokument – wraz z rozkazem zapewniającym Vucziciowi możliwość swobodnego poruszania się po obszarach kontrolowanych przez Serbów podczas wojny w Bośni i Hercegowinie – trafił w jego ręce za pośrednictwem współpracowników Slavka Aleksicia. Według jego relacji materiały te mają potwierdzać szczególny status i ochronę, jaką wówczas miał posiadać obecny prezydent Serbii.
Mediolańskie śledztwo i skarga na Vuczicia
Już wcześniej prokuratura w Mediolanie wszczęła dochodzenie w sprawie rzekomego organizowania podróży do oblężonego Sarajewa w latach 90., podczas których obcokrajowcy mieli strzelać do mieszkańców ze wzgórz zajmowanych przez bośniackich Serbów. Postępowanie ruszyło po zawiadomieniu włoskiego dziennikarza Ezio Gavazzeniego, który miał pozyskać informacje od byłego funkcjonariusza bośniackiego wywiadu. W listopadzie Margetić złożył w Mediolanie skargę bezpośrednio dotyczącą Aleksandara Vuczicia w organizowaniu tzw. "turystyki snajperskiej".
W doniesieniach przewija się wątek opłat za udział w procederze. Zgodnie z opisami przytaczanymi przez PAP, cennik miał sięgać równowartości dzisiejszych 80–100 tys. euro.
Film „Sarajevo Safari” i brak postępów w BiH
O sprawie powstał film dokumentalny "Sarajevo Safari” z 2022 r. w reżyserii Mirana Zupanicia. Po premierze burmistrzyni Sarajewa Benjamina Karić zawiadomiła prokuraturę BiH o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. PAP wskazuje jednak, że od tamtej pory nie nastąpił istotny przełom w krajowym śledztwie.
Źródło: PAP