Wiaczesław Zarucki to rosyjski vloger opowiadający o życiu w Rosji. Obecnie twórca mieszka w naszym kraju. Jak sam mówi, uciekł ze swej ojczyzny, by móc głosić o niej prawdę.
Tym razem mężczyzna postanowił opowiedzieć o Polaku, który wyjechał do Rosji, aby opowiedzieć "prawdę" o naszym kraju.
Historia Marcina Mikołajka
W pierwszej kolejności mężczyzna udał się do Białorusi, gdzie starał się o azyl polityczny. W tym czasie udzielał licznych wywiadów, w których narzekał na życie w Polsce. Zgodnie z propagandą reżimu, głosił, że białoruscy uchodźcy w naszym kraju nie otrzymują już pomocy, gdyż wszyscy wspierają tylko Ukrainie.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WP News wydanie 26.06, godzina 11:50
Mimo starań nie otrzymał azylu politycznego na Białorusi. Dlatego skontaktował się ze swoim przyjacielem w Rosji.
Udało się mu się skontaktować z Marią Zacharową, przedstawicielami rosyjskiego MSZ i urzędnikami regionalnymi. To było niesamowite, gdy mnie, prostego człowieka - pracowitego pracownika z Polski, na lotnisku w Jekaterynburgu powitał przedstawiciel ministerstwa. On miał na sobie krawat i garnitur, a ja t-shirt. To byto trochę niezręczne, ale dotarto do sedna - ekscytował Marcin Mikołajek w jednym z wywiadów.
Zaoferowano mu umowę - jak najszybszy azyl polityczny, później paszport, w zamian za aktywne występowanie w telewizji i udzielanie wywiad. Przystał na te warunki i kilka tygodni później otrzymał azyl polityczny.
Jeżeli kiedyś pomyślisz, że wykonujesz bezużyteczną prace, pamiętaj, że niektórzy robią wszystko, aby uzyskać azyl polityczny w Rosji - powiedział Wiaczesław Zarucki na nagraniu umieszczonym YouTubie.
"Został wykorzystany jako broń propagandowa"
Podkreślił także, że chce wyrazić swoją opinię na ten temat, ponieważ urodził się w Rosji i mieszkał tam prawie całe swoje życie. - Oprócz tego wyjechałam do Polski i złożyłem wniosek o ochronę międzynarodową, a ten człowiek zrobił odwrotnie - mówił.
Po pierwsze zostanie on wykorzystany jako broń propagandowa, już do pewnego stopnia został. Widzę w jego mediach społecznościowych wiele zdjęć i ujęć z transmisji na żywo z różnych kanałów telewizyjnych z 2022 r. Jednak najprawdopodobniej nie jest już zapraszany do tych programów, gdyż nie daje to porządnego efektu - przyznał.
Oczywiście mówi, co chce rosyjski widz usłyszeć, ale nie dostarcza dowodów. Gdyby każde jego słowo było poparte zdjęciami, to miałby to większą wartość propagandową. Teraz prawdopodobnie spokojnie żyje sobie w Rosji i jedyne, co robi, to publikuj posty o tym jak zły jest Zachód - dodał.
Czytaj również: Rosyjski propagandysta grozi całej Europie. Złowieszcze słowa
Wiaczesław Zarucki: ma inny cel końcowy albo jest głupi
Youtuber zwrócił uwagę na możliwe problemy z pracą Marcina Mikołajka. - Jeżeli nie jest wspierany przez władze, które go sponsorują, to najprawdopodobniej będzie miał problemy ze znalezieniem dobrej pracy. (...) Jeżeli nie zacznie się szkolić to najprawdopodobniej spędzi resztę życia pracując w zawodach, które nie są dobrze płatne - powiedział.
Jednak myślę, że Marcin ma inny cel końcowy albo jest po prostu głupi. Ale nawet dla głupca jasne jest, że polska gospodarka jest znacznie lepsza niż w rosyjska. Nawet jeżeli nie podoba mu się rząd w Polsce i chce wspierać Rosjan, to łatwo może wyjechać do Niemiec - dodał.
"Zdradził swój kraj"
Zaznaczył także, że nie rozumie jaki jest sens wyjazdu do kraju, który jest objęty sankcjami. - Kraju, który co najmniej 40 lat będzie do tyłu w rozwoju w porównaniu z krajem, z którego wyjechał - podkreślił.
Jeżeli nie jest sponsorowany przez władzę w Rosji i nikt nie daje mu pieniędzy, to bardzo się przeliczył i nie dokonał dogłębnej analizy kraju, do którego pojechał. Nie mówiąc już o tym, ze zdradził swój kraj - powiedział.
Dodał, że "kiedy reżim w Rosji zostanie obalony, a opozycja dojdzie do władzy, Marcin będzie zmuszony opuścić Rosję, bo w przeciwnym razie zostanie uwięziony za swoje wypowiedzi, ponieważ opowiadanie się za wojną, wsparcie wojny i życzenie śmierci innym narodowi jest złe, a każde normalne państwo nie pozwoli na wyrażanie się w taki sposób".
Czytaj również: Rosyjski propagandysta grozi całej Europie. Złowieszcze słowa