Policjanci nagrani. Spójrzcie na światła. Mamy głos z komendy
Kanał Stop Cham wrzucił nagranie z Rzeszowa, na którym widać radiowóz poruszający się bez włączonych świateł mijania mimo zapadającego zmroku. Podkom. Magdalena Żuk przekazała o2.pl, że nagranie zostało przekazane odpowiedniemu wydziałowi "celem wszczęcia czynności wyjaśniających w sprawie o wykroczenie".
Kanał Stop Cham opublikował nagranie z Rzeszowa, na którym widać policyjny radiowóz. Jak czytamy, stróże prawa poruszali się bez włączonych świateł mijania po zmroku.
"Polacy na światłach dziennych często jeżdżą także w warunkach niedostatecznej widoczności, czy po zmroku. Nawet jeśli w aucie mamy automat ten system nie zawsze działa poprawnie. Pamiętajcie o tym. A tutaj przykład z Rzeszowa" - czytamy w opisie do zdjęcia.
Śmiesznie niskie ceny za sylwestra w Tajlandii. W Polsce nie do pomyślenia
Sytuacja miała miejsce na skrzyżowaniu alei Armii Krajowej z aleją gen. Władysława Sikorskiego. Zapytaliśmy z rzeszowskiej komendzie, czy do mundurowych dotarła informacja o nagraniu.
Przedmiotowe nagranie zostało przesłane go Wydziału ds. Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym KMP Rzeszów, celem wszczęcia czynności wyjaśniających w sprawie o wykroczenie - przekazała podkom. Magdalena Żuk, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
Policja nagrania w Rzeszowie. Fala komentarzy w sieci
Pod nagraniem pojawiło się mnóstwo komentarzy internautów.
"Wielka sensacja! Po pierwsze, każdemu zdarza się zapomnieć. Druga sprawa, to już w zależności, jak kto rozumie, kiedy jest zmrok i kiedy powinno się zapalić światła (tutaj wiadomo, już latarnie zaczęły święcić, to niby wypada zapalić światełka). Ale kto wie… może policjant był czymś zamyślony albo zajęty czymś innym i po prostu zapomniał włączyć światła tak po prostu po ludzku" - czytamy napisał jeden z internautów.
"Samochody Kia, Hyundai i Toyota mają beznadziejne czujniki zmierzchu. Jeśli jakiś jedzie po zmroku, we mgle albo śnieżycy bez świateł mijania, to jest zazwyczaj model tych marek" - uważa pan Michał.
"Kiedyś też zapomniałem włączyć świateł i tylko mi mignęli długimi. Mogłeś zrobić to samo, nic cie to nie kosztowało, ale lepiej było nagrać i wrzucić do neta, a nikogo to nie obchodzi tak jak ciebie" - zwrócił się do autora nagrania pan Krzysztof.
Co mówią przepisy o światłach w samochodzie?
Przypomnijmy, że zgodnie z przepisami świateł do jazdy dziennej wolno używać zamiast świateł mijania, tylko w dzień i tylko w warunkach normalnej przejrzystości powietrza.
"Często kierowcy nie włączają świateł mijania po zmierzchu, albo gdy pada deszcz lub śnieg, jadąc z włączonymi światłami dziennymi. Takie postępowanie jest niedopuszczalne i stanowi nie tylko wykroczenie ale również realnie zmniejsza bezpieczeństwo na drodze" - czytamy na stronie mazowieckiej policji.
Mundurowi zwracają uwagę, że użytkownicy samochodów z systemem automatycznego sterowania oświetleniem powinni pamiętać, że tryb "Auto" nie zawsze włącza światła mijania podczas opadów deszczu, śniegu czy też w czasie mgły. "Czujnik zmierzchu na pewno włączy nam światła mijania po wjechaniu do tunelu, ale ten, kto go nie posiada musi pamiętać, aby zrobić to samemu" - podaje policja.
W czasie od zmierzchu do świtu, na nieoświetlonych drogach, zamiast świateł mijania lub łącznie z nimi, kierujący pojazdem może używać świateł drogowych, o ile nie oślepi innych kierujących albo pieszych poruszających się w kolumnie. Kierowca, używając świateł drogowych, musi przełączyć je na światła mijania w razie zbliżania się:
- pojazdu nadjeżdżającego z przeciwka, przy czym jeżeli jeden z kierujących wyłączył światła drogowe - drugi jest obowiązany uczynić to samo;
- do pojazdu poprzedzającego, jeżeli kierujący może być oślepiony;
- pojazdu szynowego lub komunikacji wodnej, jeżeli poruszają się w takiej odległości, że istnieje możliwość oślepienia kierujących tymi pojazdami.
Za jazdę bez wymaganych świateł w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza w ciągu dnia grozi mandat w wysokości 200 zł i dwa punkty karne.