Źródło wideo: © PAP
oprac. Anna Wajs-Wiejacka
Policjanci spotkali starego znajomego. "Ja się czuję, jakbyśmy w trójkę byli na patrolu"
„Skuteczny policjant, to dobrze poinformowani policjanci” – z takiego założenia wychodzą funkcjonariusze w Augustowie. Dlatego, kiedy tylko natknęli się na starego znajomego, od razu postanowili sprawdzić, co w trawie piszczy.
- Złożyłeś już dokumenty do policji? – padło pierwsze pytanie do policyjnego informatora. Mężczyzna odpowiedział z rozbrajającą szczerością: "Na razie wchłaniam paragrafy i procedury". Przy okazji policjantka zapytała go o sytuację na miejskich ścieżkach rowerowych. Okazało się, że miał sporo uwag: - Dzieci na rowerkach albo na hulajnogach? To nie ścieżki rowerowe, to plac zabaw. Mam rację? - dopytywał funkcjonariuszy.
Czuję się, jakbyśmy w trójkę byli na patrolu – powiedziałą funkcjonariuszka z uśmiechem.
O jakich przewinieniach dowiedział się patrol? Przekonajcie się, oglądając fragment programu "Policjanci z sąsiedztwa". Zobacz więcej w Telewizji WP.
Źródło artykułu: 