Kontrowersyjne nagranie z Santorini. Rozsypała prochy na ulicy
W sieci krąży nagranie, na którym turystka z Wielkiej Brytanii rozsypuje prochy bliskiej osoby na wąskich uliczkach Oia na Santorini w Grecji. Sprawa wywołała krytykę części mieszkańców, a lokalny urzędnik mówi o ryzyku sanitarnym.
Najważniejsze informacje
- Nagranie pokazuje, jak kobieta wysypuje zawartość plastikowej butelki na uliczkach Oia na Santorini.
- W tle słychać śpiew turystów, a jedna z osób żegna zmarłego ojca.
- Lokalny przedstawiciel Izby Handlowej ocenił zdarzenie jako zagrożenie dla zdrowia.
Wideo pokazało kobietę, która opróżnia przezroczystą plastikową butelkę, rozsypując jej zawartość na brukowanych uliczkach Oia na Santorini. Jak informuje "The Sun", w kadrze widać grupę innych turystów; część z nich stoi obok, gdy prochy trafiają na ziemię w pobliżu zabudowań.
Na nagraniu słychać, jak grupa osób śpiewa utwór Boba Marleya "Wszystko będzie dobrze". W pewnym momencie jeden z uczestników mówi: - Żegnaj, tato - słychać na nagraniu. Gdy kobieta wysypuje resztę zawartości butelki, obecni zaczynają bić brawo.
Z relacji wynika, że rozsypanie prochów miało spełnić ostatnią wolę zmarłego, który chciał, by jego prochy trafiły na wyspę. To jednak nie uspokoiło części mieszkańców. W krótkim czasie nagranie zaczęło krążyć w internecie i wywołało krytyczne komentarze ze strony lokalnej społeczności. Jeden z lokalnych urzędników skomentował sprawę w ostrych słowach.
Promy na Odrze stanęły. Pokazano wymowne nagranie
To bomba zdrowotna - powiedział, odnosząc się do rozsypywania prochów w przestrzeni publicznej. - Nie można po prostu wyrzucać prochów gdziekolwiek. Na naszej wyspie ciągle wieje, więc to wszystko poleciało wszędzie: na przechodniów, sklepy i domy. W końcu trzeba wyznaczyć jakieś granice - dodał.
W Grecji rozsypywanie prochów jest dopuszczalne wyłącznie w wyznaczonych miejscach pamięci lub w oddalonych obszarach natury. "The Sun" podkreśla też, że choć żałobnicy zwykle nie potrzebują formalnej zgody greckich władz, to brytyjskie MSZ wskazuje, że rozsypywanie prochów w przestrzeni publicznej może być dozwolone tylko w określonych lokalizacjach.
Santorini kontra turyści
Santorini od wielu lat zmaga się z dużą liczbą turystów, którzy wypełniają wąskie uliczki i obciążają infrastrukturę wyspy. W sezonie popularna grecka wyspa staje się bardzo zatłoczona, co wpływa na komfort mieszkańców i odwiedzających.
W odpowiedzi wprowadzono różne rozwiązania, takie jak opłata turystyczna, ograniczenia dostępu i parkowania oraz propozycje nowych przepisów. Mają one na celu lepsze zarządzanie ruchem i ochronę wyspy.