Zniknął na A4. Było jeszcze rano. Niczego ze sobą nie wziął

77-letni Jerzy Śmielak zaginął pod Wrocławiem. Policja prowadzi intensywne poszukiwania i apeluje o pomoc do wszystkich osób, które mogą posiadać informacje na temat miejsca jego pobytu. Mężczyzna po raz ostatni był widziany 31 maja nad ranem na parkingu przy autostradzie A4.

Pan Jerzy zniknął na autostradzie A4.Pan Jerzy zniknął na autostradzie A4.
Źródło zdjęć: © Getty Images | AUGUST COLUMBO
Mateusz Domański

Policjanci z Komisariatu Policji w Kobierzycach od momentu otrzymania zgłoszenia prowadzą działania mające na celu odnalezienie zaginionego. Dotychczasowe czynności nie przyniosły jednak przełomu, dlatego funkcjonariusze zwrócili się z prośbą o pomoc.

Jak informuje Komenda Miejska Policji we Wrocławiu, Jerzy Śmielak ma 77 lat, około 168 cm wzrostu, szczupłą sylwetkę oraz siwe włosy. W chwili zaginięcia ubrany był w flanelową koszulę, jeansy oraz białą czapkę z daszkiem.

Poranne zaginięcie mężczyzny na A4

Do zaginięcia doszło 31 maja 2026 roku około godziny 4:30. Mężczyzna wysiadł z pojazdu na parkingu MOP Krajków Północ w kierunku Wrocławia. Nie zabrał ze sobą żadnych rzeczy osobistych. Od tamtego momentu nie skontaktował się z rodziną, a jego miejsce pobytu pozostaje nieznane.

Policjanci proszą wszystkie osoby, które widziały zaginionego lub posiadają informacje mogące pomóc w ustaleniu jego miejsca pobytu, o pilny kontakt pod numerem alarmowym 112 lub z Komisariatem Policji w Kobierzycach pod numerem telefonu 47 87 168 40.

Wybrane dla Ciebie