Policjant: Nie mam dziś cierpliwości. To, co wydarzyło się później, zaskakuje

Zgłoszenie dotyczyło agresywnego mężczyzny, który – według informacji – mógł być pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze nie zwlekali z reakcją i natychmiast udali się pod wskazany adres. Już w radiowozie jeden z nich przyznał, że "nie chciałby, żeby ktoś dziś był wobec niego agresywny", bo "nie ma dziś cierpliwości".

Na miejscu sąsiadka próbowała ich uspokoić, twierdząc, że mężczyzny nie ma w mieszkaniu. Policjanci nie dali się jednak zwieść zapewnieniom i postanowili sprawdzić zgłoszenie do końca. Jak się okazało – intuicja ich nie zawiodła.

W środku zastali mężczyznę, który od samego początku nie zamierzał współpracować. - Proszę wyjść mi z mieszkania - zażądał mężczyzna. To, co stało się później, zaskoczyło wszystkich.

Jak zakończyła się ta nerwowa interwencja? Zobacz fragment "Policjantów z sąsiedztwa" i przekonaj się sam.

Źródło artykułu: PAP

Więcej wideo
Demokraci wygrywają wybory do Kongresu USA. Nagrali reakcję AmerykanówDemokraci wygrywają wybory do Kongresu USA. Nagrali reakcję Amerykanów
57 tys. hulajnóg i 156 mln zł. Wielka akcja służb, 16 osób zatrzymanych57 tys. hulajnóg i 156 mln zł. Wielka akcja służb, 16 osób zatrzymanych
Drożeją ogórki, a to nie koniec. Ekspert ostrzega przed kolejnymi podwyżkamiDrożeją ogórki, a to nie koniec. Ekspert ostrzega przed kolejnymi podwyżkami
Potrącił psa na pasach i uciekł. 79-latek namierzony przez policjęPotrącił psa na pasach i uciekł. 79-latek namierzony przez policję
Pieskow stanął przed kamerą. Potwierdził. Potem wspomniał słowa PutinaPieskow stanął przed kamerą. Potwierdził. Potem wspomniał słowa Putina
Miał uśmiech na twarzy. "To była reakcja obronna"Miał uśmiech na twarzy. "To była reakcja obronna"
Wybrane dla Ciebie