Źródło wideo: © PAP
Anna Wajs-Wiejacka

Policjant: Nie mam dziś cierpliwości. To, co wydarzyło się później, zaskakuje

Zgłoszenie dotyczyło agresywnego mężczyzny, który – według informacji – mógł być pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze nie zwlekali z reakcją i natychmiast udali się pod wskazany adres. Już w radiowozie jeden z nich przyznał, że "nie chciałby, żeby ktoś dziś był wobec niego agresywny", bo "nie ma dziś cierpliwości".

Na miejscu sąsiadka próbowała ich uspokoić, twierdząc, że mężczyzny nie ma w mieszkaniu. Policjanci nie dali się jednak zwieść zapewnieniom i postanowili sprawdzić zgłoszenie do końca. Jak się okazało – intuicja ich nie zawiodła.

W środku zastali mężczyznę, który od samego początku nie zamierzał współpracować. - Proszę wyjść mi z mieszkania - zażądał mężczyzna. To, co stało się później, zaskoczyło wszystkich.

Jak zakończyła się ta nerwowa interwencja? Zobacz fragment "Policjantów z sąsiedztwa" i przekonaj się sam.

Więcej wideo
Tragiczny wypadek w Szwajcarii. Podali liczbę ofiarTragiczny wypadek w Szwajcarii. Podali liczbę ofiar
"Łowcy głów" ruszyli jego tropem. Finał na lotnisku w Madrycie"Łowcy głów" ruszyli jego tropem. Finał na lotnisku w Madrycie
"Idioci z meksykańską flagą". Protestujący przerwali przemówienie Vance'a"Idioci z meksykańską flagą". Protestujący przerwali przemówienie Vance'a
Uciekał przed policją. Miał blisko 2 promile i dożywotni zakazUciekał przed policją. Miał blisko 2 promile i dożywotni zakaz
19-latek zobaczył radiowóz i zacząć uciekać BMW. Sceny w Jarosławiu19-latek zobaczył radiowóz i zacząć uciekać BMW. Sceny w Jarosławiu
Brawurowa jazda motocyklisty. Ponad 150 km/h. Wszystko nagraliBrawurowa jazda motocyklisty. Ponad 150 km/h. Wszystko nagrali
Siedem podpaleń w Legnicy. 35-latek chciał mieć "władzę w mieście"Siedem podpaleń w Legnicy. 35-latek chciał mieć "władzę w mieście"
Wybrane dla Ciebie