Karol Kania nie żyje. Poruszające pożegnanie i rodzinny sekret

Do koszmarnego zdarzenia doszło w Pszczynie. Rozbił się tam helikopter, w wyniku czego zginęli 54-letni pilot i 82-letni Karol Kania, milioner, który stworzył pieczarkowe imperium.

Na zdjęciu: Karol KaniaNa zdjęciu: Karol Kania
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne

Helikopter Karola Kani rozbił się w kompleksie leśnym. Milionera w poruszającym wpisie żegnają jego pracownicy.

Przyszło nam się zmierzyć z niezwykle trudnym doświadczeniem, jakim jest nagła i nieoczekiwana śmierć bliskiej nam osoby. Człowieka, bez którego firma Karol Kania i Synowie nigdy by nie powstała - zaznaczyli.

Przy tej okazji zdradzono, jak narodziło się imperium Kani. "W rozmowach szef Karol często podkreślał, że wszystko zaczęło się od symbolicznej, pierwszej pieczarki, która wyrosła w domowym zaciszu" - czytamy w pożegnaniu przedsiębiorcy.

Ten niewielki sukces wkrótce dał początek wielkiemu przedsięwzięciu, jakim obecnie jest stworzona przez niego i rozwijana przez rodzinę Kania firma. Szefie - dziękujemy za wszystko. Do zobaczenia - podsumowano.

Katastrofa w Pszczynie. Okoliczności wciąż badane

Służby badają, co było przyczyną katastrofy lotniczej w Pszczynie. Sprawie przyjrzy się również Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Warto odnotować, że tę katastrofę przeżyły dwie osoby. Chodzi o 47-latkę i 54-letniego mężczyznę. Obecnie przebywają oni w szpitalach.

Wybrane dla Ciebie