Poszła do publicznej toalety. Gdy ratownicy ją zobaczyli, osłupieli

Niecodzienne zgłoszenie otrzymali strażacy ze stanu Waszyngton. Po pomoc zadzwoniła kobieta, która utknęła w szambie pod wychodkiem. Okazało się, że próbowała wcześniej wyciągnąć telefon komórkowy, który wpadł jej do toalety.

Strażacy pomogli wydostać się kobiecie z szamba pod wychodkiemStrażacy pomogli wydostać się kobiecie z szamba pod wychodkiem
Źródło zdjęć: © Facebook | Straży pożarna w Brinnon

Amerykanka wybrała się na szlak prowadzący na górę Walker w hrabstwie Jefferson. W pewnym momencie postanowiła skorzystać z publicznej toalety. Pech sprawił, że do muszli klozetowej wpadł jej telefon komórkowy.

Amerykanka wpadła głową w dół do wychodka. Próbowała wyciągnąć telefon

Kobieta postanowiła samodzielnie odzyskać przedmiot. Zdemontowała muszlę klozetową i opuściła w głąb dziury smycz dla psa. Próba wyłowienia telefonu skończyła się jednak bardzo niefortunnie.

Amerykanka straciła równowagę i spadła głową w dół prosto do znajdującego się pod wychodkiem szamba. Kobieta próbowała samodzielnie się z niego wydostać. Po ok. 20 minutach niepowodzeń postanowiła zadzwonić po pomoc, korzystając z odnalezionego w szambie własnego telefonu.

Strażacy wyciągnęli kobietę z szamba. "Miała dużo szczęścia"

Przybyli na miejsce strażacy podali kobiecie kilka drewnianych skrzynek, na których mogła stanąć. Następnie wyciągnęli ją z potrzasku przy pomocy specjalnej uprzęży. Po obmyciu z nieczystości, okazało się że Amerykanka nie jest ranna.

Miała prawdopodobnie bardzo dużo szczęścia. Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z podobnym zgłoszenia – opisuje szef straży pożarnej w Brinnon Tim Manly.

Obejrzyj także: Agresywny bóbr atakował krowy. Nietypowa interwencja tomaszowskich strażaków

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie