Poważny kłopot Bidena. "Sami talibowie wydają się być w szoku"

Administracja prezydenta Joe Bidena ma poważny kłopot. Ponad 1000 Amerykanów wciąż pozostaje uwięzionych w Afganistanie. A czwartek był dniem kryzysowym: w serii sześciu zamachów w Kabulu zginęło 13 żołnierzy USA. To najtragiczniejszy dzień dla amerykańskiej armii od ponad dekady. Ewakuacja przybiera coraz bardziej rozpaczliwą formę.

Joe BidenJoe Biden przeżywa ostatnio trudne chwile
Źródło zdjęć: © PAP
Łukasz Maziewski

Duży kłopot ma Joe Biden. Prezydent USA znalazł się w ogniu krytyki po tym, jak ujawniono, że jego administracja przekazała talibom listę wszystkich Amerykanów w Afganistanie, afgańskich współpracowników wojska i posiadaczy zielonych kart.

Sprawę opisał portal Politico. Związane z departamentem obrony źródła dziennikarzy mówią, że przekazanie danych Afgańczyków talibom to "wpisanie ich na listę śmierci". Biden miał zaprzeczyć, by istniała lista takich osób, ale nie zaprzeczył, by ich dane przekazywane były talibom. W Afganistanie wciąż przebywa około 1000 Amerykanów.

Członkowie Senatu USA - głównie związani z Partią Republikańską - wzywają do impeachmentu Bidena lub jego rezygnacji. Powodem ma być czwartkowy zamach na lotnisko w Kabulu, w którym zginęło 110 osób. Wśród nich trzynastu żołnierzy USA. Do zorganizowania ataku przyznało się Państwo Islamskie. Żołnierze jednostki specjalnej talibanu, Badri 313, zatrzymali trzy osoby, podejrzewane o związek z czwartkowym atakiem. Są to członkowie Państwa Islamskiego.

WIDEO
Zamach w Kabulu. "To zbrodnia przeciwko ludzkości i powrót do mrocznej przeszłości"

Mnożą się także wpadki innych naszych sojuszników. Brytyjczycy np. zostawili na łup talibów dokumenty współpracowników swojej armii i CV tych, którzy chcieli z Brytyjczykami współpracować. Sprawa wygląda niepokojąco, bo tego rodzaju dokumenty objęte są najściślejszą tajemnicą.

Weteran GROM: Czapki z głów

O komentarz do prowadzonej ewakuacji i jej kłopotów poprosiliśmy pułkownika Andrzeja Kruczyńskiego. Były żołnierz jednostki GROM, który ze swoimi ludźmi zajmował m.in. terminal naftowy w porcie Umm Kasr w 2003 r., przekonuje, że wojska i służby specjalne będą jeszcze miały pełne ręce roboty.

Kruczyński jest zdziwiony, że taka wpadka zdarzyła się akurat Brytyjczykom. I dodaje, że sprawność, z jaką talibowie przejęli Afganistan po decyzji o opuszczeniu kraju przez zachodnie wojska, zaskoczyła nie tylko agencje wywiadowcze, ale i samych bojowników.

Jeśli coś takiego przytrafiło się Brytyjczykom, których wywiad uchodzi za bardzo sprawny, to jest to prawdziwa katastrofa. Sami talibowie wydają się być w szoku, że tak łatwo im poszło przejmowanie kraju - mówi płk Kruczyński.

Dodaje, że to nie koniec procesu ewakuacji. Nie z wszystkimi osobami, cennymi dla zachodnich wojsk i dyplomacji, udało się skontaktować, a są oni istotni. W jego ocenie w Afganistanie po zakończeniu regularnej ewakuacji odbędą się kolejne, mniej widowiskowe, ale ważne akcje eksfiltracji, czyli wyciągania innych osób.

Sądzę, że Amerykanie zostawili jeszcze ludzi, którzy będą pracować na miejscu, niekoniecznie w mundurach, podobnie jak Francuzi. Nie jest tajemnicą, że nie wszystkich udało się ewakuować, a są cholernie cenni i trzeba ich stamtąd wyciągnąć... w taki czy inny sposób, za wszelką cenę - mówi oficer.

Chwali także działania komandosów GROM-u. Ich obecność w Afganistanie podczas ewakuacji z kraju polskich współpracowników była artykułowana w mediach. Komandosi osłaniali m.in. most powietrzny, stworzony do ewakuacji.

Do tego typu operacji jednostka GROM była szkolona i przygotowana. To jedyna jednostka, która gwarantowała sukces tej operacji. To było jedno z najtrudniejszych zadań, jakie GROM realizował w ostatnich latach i poradzili sobie z tym wyzwaniem doskonale. Czapki z głów. Dobrze, że jest w Polsce taka siła - mówi płk Kruczyński.

Operatorzy GROM wrócili do Polski w piątek. Spotkał się z nimi m.in. minister obrony, Mariusz Błaszczak.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Tygrys na widowni w Rosji. Ludzie byli w szoku
Tygrys na widowni w Rosji. Ludzie byli w szoku
Wypadek na S19. Dwie osoby nie żyją. Kierowca był pijany
Wypadek na S19. Dwie osoby nie żyją. Kierowca był pijany
Papież w Angoli: pragnienia wielu ludzi są wykorzystywane przez tyranów
Papież w Angoli: pragnienia wielu ludzi są wykorzystywane przez tyranów
Pijany przyszedł zdawać egzamin. Ponad 1,2 promila
Pijany przyszedł zdawać egzamin. Ponad 1,2 promila
Dzwonią do Polaków. Pytają nawet o zarobki. GUS wyjaśnia
Dzwonią do Polaków. Pytają nawet o zarobki. GUS wyjaśnia
Kiedy siać rukolę? Wykorzystaj trik ogrodników
Kiedy siać rukolę? Wykorzystaj trik ogrodników
Miał 36 lat. Nie żyje policjant Marcin Jóźwik
Miał 36 lat. Nie żyje policjant Marcin Jóźwik
900 tys. odsłon. Sceny przy rondzie. Łapią się za głowy
900 tys. odsłon. Sceny przy rondzie. Łapią się za głowy
"Szatan" na kościele w Trzebini. Ogromne straty. Wiadomo, kto to zrobił
"Szatan" na kościele w Trzebini. Ogromne straty. Wiadomo, kto to zrobił
Najsilniejsze zakłócenia GPS w historii. Sygnały wskazują na Rosję
Najsilniejsze zakłócenia GPS w historii. Sygnały wskazują na Rosję
Patrzcie na rowerzystę. Niewiarygodne, co zrobił. Straty na 2 tys. zł
Patrzcie na rowerzystę. Niewiarygodne, co zrobił. Straty na 2 tys. zł
Taki widok na Helu. "Zażywały morskiej kąpieli"
Taki widok na Helu. "Zażywały morskiej kąpieli"