Pożar w centrum Krakowa. Spłonęło auto, zagrożona była kamienica

Do groźnego pożaru doszło w sobotni poranek (30 listopada) na ulicy Pędzichów w Krakowie. W płomieniach stanął samochód osobowy, stojący na chodniku przed budynkiem. Ogień szybko się rozprzestrzeniał. Jak poinformowali strażacy, "w wyniku oddziaływania cieplnego wypaleniu uległo okno kamienicy".

Samochód osobowy stanął w płomieniachSamochód osobowy stanął w płomieniach
Źródło zdjęć: © Facebook, JRG 1 Kraków

Krakowscy strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze na ul. Pędzichów w Krakowie o godz. 5:14. Zapaliło się auto, pozostawione na chodniku przed budynkiem. Jak relacjonuje "Gazeta Krakowska", "samochód stał w niedozwolonym miejscu", ponieważ "po prawej stronie na ul. Pędzichów nie można parkować".

Po dojeździe na miejsce stwierdzono w pełni rozwinięty pożar samochodu osobowego - poinformowali strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Krakowie.

Ogień szybko się rozprzestrzeniał. Strażacy poinformowali, że "w wyniku oddziaływania cieplnego wypaleniu uległo okno pobliskiej kamienicy". "Gazeta Krakowska" dodała natomiast, że płonący samochód uszkodził trzy inne pojazdy, zaparkowane w pobliżu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

W Wigilię wolne czy do pracy? Oni chcieliby wcześniej świętować

Samochód stanął w płomieniach

Na szczęście strażakom udało się opanować pożar i zapobiec tragedii. Nikt z lokatorów kamienicy nie został poszkodowany.

Na palący się pojazd podano jeden prąd piany ciężkiej w natarciu, drugi prąd wody podano w obronie na kamienice i sąsiadujące pojazdy. Kamienica została sprawdzona, nie stwierdzono osób poszkodowanych - przekazali strażacy.

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Trwa śledztwo w tej sprawie. Według lokalnych mediów, ogień pojawił się nagle.

Strażacy zamieścili w mediach społecznościowych zdjęcia z miejsca zdarzenia.

Wybrane dla Ciebie