Sprawa wyszła na jaw latem 2025 r. po interwencji policji wezwanej do awantury domowej. W mieszkaniu funkcjonariusze zastali dorosłą już Mirellę. Z ustaleń śledztwa wynika, że kobieta nawet przez 27 lat była trzymana w mieszkaniu przez rodziców.
Trzy kobiety (Aleksandra Salbert, Laura Duras i Luiza Krusz) wspierające Mirellę przekazały, że 43-latka prosiła, by podziękować wszystkim, którzy jej pomogli - podaje "Fakt". Jednocześnie, w prokuraturze w Chorzowie toczy się śledztwo dotyczące podejrzenia znęcania, a przed sądem trwa postępowanie związane z umieszczeniem Mirelli w Domu Pomocy Społecznej.
Wspierające ją kobiety relacjonują, że Mirella długo nie mogła uwierzyć, że może samodzielnie korzystać z pieniędzy i robić sobie drobne przyjemności, np. kupować lody. Z ich opowieści wynika, że często dopytuje, czy na pewno ma do tego prawo, a one próbują ją uspokoić i przekonać, że nie powinna mieć z tego powodu poczucia winy - opisuje dziennik.
Mirella nadrabia też stracone lata korzystając z internetu, słuchając muzyki i poznając rzeczy, które przez dekady były dla niej niedostępne. Opiekunki mówią, że szczególnie lubi piosenki Backstreet Boys i Michaela Jacksona, a ze słuchawkami potrafi spędzać długie godziny.
Przed Mirellą kolejne zadania organizacyjne. Planowany jest remont jej pokoju oraz łazienki, przy czym to właśnie łazienka ma być najważniejsza ze względu na problemy, jakie sprawia jej stara, wysoka wanna - pisze "Fakt".
Atmosfera w domu Mirelli wciąż ma być napięta, szczególnie w relacji z matką. Mimo tych trudności osoby pomagające Mirelli zapowiadają, że nie odpuszczą. Zorganizowały jej już m.in. zabiegi ozonoterapii, kupiły nowe ubrania, a w planach mają także zakup ekspresu do kawy, bo Mirella - jak podają - bardzo ją lubi. Według opiekunek 43-latka wybierała dotąd głównie złote buty.