"Przypomniało mi się". Żak był u niego. Ujawnił, co robił 40 minut
Pojawiły się nowe doniesienia odnośnie do tego, co Łukasz Żak zrobił tuż po tragedii na Trasie Łazienkowskiej. Półtorej godziny później pojawił się w domu swojego kolegi Adama, gdzie długo korzystał z telefonu stacjonarnego - ujawnia "Fakt".
Źródło zdjęć: © PAP | Marcin Obara