"Zawód splamiony krwią". 3,5 tys. nauczycieli w Turcji wyszło na ulice
Po śmierci dziewięciorga dzieci w strzelaninie w szkole w Kahramanmaras na południu Turcji, tureccy nauczyciele domagają się dymisji ministra edukacji. W czwartek w Ankarze odbyła się manifestacja, w której wzięło udział ponad 3,5 tys. osób. - Gdzie byliście, gdy nasze dzieci umierały? - skandowali zebrani.
Według agencji AFP, w czwartek tysiące tureckich nauczycieli zebrało się w Ankarze, aby wyrazić swoje oburzenie i żądać rezygnacji ministra edukacji.
Manifestacja odbyła się właśnie w reakcji na tragiczne wydarzenia w Kahramanmaras.
"Nasz zawód został splamiony krwią", "Gdzie byliście, gdy nasze dzieci umierały?" - skandowali demonstranci.
Dramatyczne wydarzenia w Kahramanmaras
Wstrząsające wydarzenia miały miejsce w środę, w jednej ze szkół w Kahramanmaras, gdzie śmierć poniosło dziewięcioro dzieci, a 13 osób zostało rannych. Jak ustalono, 14-latek, który otworzył ogień, planował duży atak, na co wskazywała treść jednego z dokumentów elektronicznych z 11 kwietnia.
W tym samym tygodniu doszło również do innej tragedii w Sanliurfie, gdzie 19-letni były uczeń wtargnął z bronią do szkoły średniej, raniąc 16 osób. Po ataku napastnik popełnił samobójstwo.
Związki zawodowe nauczycieli, które zorganizowały protest, domagają się zdecydowanych działań i odpowiedzialności ze strony ministerstwa edukacji.