Rodzice z dziećmi w lesie. Chcieli tam nocować. Interweniowała policja

Do niecodziennej interwencji doszło w okolicach Nowogardu w Zachodniopomorskiem, gdzie w samochodzie osobowym w lesie przebywała rodzina z trójką małych dzieci. Jak relacjonują policjanci, rodzice oraz ich pociechy spędzili tak całą dobę.

Skrajnie trudne warunki i doba spędzona w lesie, w samochodzieSkrajnie trudne warunki i doba spędzona w lesie - w samochodzie
Źródło zdjęć: © Policja
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Rodzina z małymi dziećmi przez dobę przebywała w aucie w lesie koło Nowogardu.
  • Policja zatrzymała rodziców, dzieci trafiły do dalszej rodziny.
  • W pojeździe znaleziono amfetaminę, rodzice odpowiedzą za narażenie dzieci na niebezpieczeństwo.

Rodzina w samochodzie: dzieci w niebezpieczeństwie

Po pojawieniu się patrolu na miejscu funkcjonariusze zastali 23-letnią kobietę, jej 28-letniego partnera oraz dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat. Najbardziej niepokojące było to, że dzieci ubrane były tylko w bieliznę i krótkie koszulki, co przy zimowej pogodzie mogło stanowić realne zagrożenie dla ich zdrowia. Taki opis sytuacji podała policja, informując jednocześnie, że warunki bytowe były nieodpowiednie dla najmłodszych.

16-latka była na pasach. Koszmarny finał. Boli od samego patrzenia

Narkotyki w aucie i zarzuty dla rodziców

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że rodzina przebywała w lesie, ponieważ rodzice obawiali się wrócić do swojego miejsca zamieszkania. W trakcie pobytu mieli zażywać środki odurzające, co potwierdziło zabezpieczenie ok. 50 gramów amfetaminy w pojeździe.

Obojgu rodzicom postawiono zarzuty narażenia dzieci na utratę życia lub zdrowia. Za popełnione przestępstwa 23-latce grozi do 3 lat pozbawienia wolności, natomiast 28-latkowi grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo mężczyzna odpowie za posiadanie narkotyków oraz prowadzenie pojazdu pod ich wpływem.

Dzieci pod opieką rodziny, rodzice pod dozorem

Policja zdecydowała o oddaniu dzieci pod opiekę dalszej rodziny.

Dzieci trafiły tam bez rzeczy osobistych – nie miały rzeczy potrzebnych do codziennego funkcjonowania. Policjanci z Nowogardu jak i Goleniowa widząc ogrom potrzeb, w bardzo krótkim czasie zorganizowali zbiórkę najpotrzebniejszych rzeczy. Zgromadzono m.in. pampersy, ubrania, obuwie, ręczniki, koce, zabawki, żywność oraz artykuły chemiczne i kosmetyczne. Skala pomocy była ogromna i wymagała zaangażowania wielu osób - relacjonuje Policja Zachodniopomorska.

Sprawę badają odpowiednie służby, które sprawdzą także kwestie związane z opieką nad dziećmi i przyczynami dramatycznej decyzji o opuszczeniu miejsca zamieszkania.

Źródło: RMF24

Wybrane dla Ciebie
Pielęgniarka ze Szczecinka skazana. Szczepiła dzieci nieustaloną substancją
Pielęgniarka ze Szczecinka skazana. Szczepiła dzieci nieustaloną substancją
Zostawiła kurierowi list. "Kochany człowieku"
Zostawiła kurierowi list. "Kochany człowieku"
Dramatyczne doniesienia z Algierii. Podwójny zamach podczas wizyty papieża
Dramatyczne doniesienia z Algierii. Podwójny zamach podczas wizyty papieża
Macron apeluje o wznowienie negocjacji między USA a Iranem
Macron apeluje o wznowienie negocjacji między USA a Iranem
Leżał na trawie. Nikt nie reagował. Apel służb
Leżał na trawie. Nikt nie reagował. Apel służb
Zełenski o naprawie rurociągu Przyjaźń. Padła konkretna deklaracja
Zełenski o naprawie rurociągu Przyjaźń. Padła konkretna deklaracja
IMGW ostrzega. Na drogach może być niebezpiecznie
IMGW ostrzega. Na drogach może być niebezpiecznie
Rosyjskie rakiety uderzyły w Dniepr. Cywile zginęli w swoich autach
Rosyjskie rakiety uderzyły w Dniepr. Cywile zginęli w swoich autach
Strzelał do ludzi w szkole. Ujawniono jego wpis. Dramat w Turcji
Strzelał do ludzi w szkole. Ujawniono jego wpis. Dramat w Turcji
Takiego wypadku nie pamiętają. "Poszkodowanych było sporo"
Takiego wypadku nie pamiętają. "Poszkodowanych było sporo"
Porażka Orbana. Reakcja propagandowych mediów na Węgrzech
Porażka Orbana. Reakcja propagandowych mediów na Węgrzech
Trump zaczął walkę wewnątrz USA. "Nie lubi najmniejszego sprzeciwu"
Trump zaczął walkę wewnątrz USA. "Nie lubi najmniejszego sprzeciwu"