Rosyjscy dziennikarze na Alasce. W samolocie jedli kotlety po kijowsku

Rosyjscy dziennikarze z Moskwy na Alaskę dotarli samolotem. W czasie podróży otrzymali kotlety po kijowsku, czyli odmianę kotleta de volaille. Proklemowscy komentatorzy ocenili, że jest to oczywista sugestia i docenienie postępów Rosjan na froncie.

Na Alasce dojdzie do spotkania Trumpa i Putina.Na Alasce dojdzie do spotkania Trumpa i Putina.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Al Drago
Mateusz Kaluga

W piątek w bazie Elmendorf-Richardson w Anchorage na Alasce odbędzie się spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa i przywódcy Rosji Władimira Putina. Rozmowy mają dotyczyć wojny w Ukrainie, w tym możliwego zawieszenia broni i propozycji "wymiany terytoriów".

Do USA dotarli również dziennikarze, którym Kreml zapewnił przelot. Podczas wyczarterowanego lotu rosyjscy dziennikarze zostali poczęstowani kotletami po kijowsku - donosi CNN. Na Telegramie ogłosiła to Margarita Simonyan, redaktor naczelna państwowej stacji telewizyjnej Russia Today.

Reporter tej stacji, Jegor Piskunow stwierdził, że posiłek mógł być "dobrym znakiem przed nadchodzącymi negocjacjami". Z kolei proputinowski komentator Siergiej Markow stwierdził, że to docenienie postępów Rosjan na froncie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Szczyt na Alasce. "Putinowi zaczyna palić się grunt pod nogami"

Gabrielius Landsbergis, były minister spraw zagranicznych Litwy, powiedział w rozmowie z CNN, że Rosja "wykorzysta każdą okazję, by upokorzyć USA, Zachód i Ukrainę". Zwłaszcza teraz, gdy otrzymała platformę na "scenie światowej".

Spotkanie obu prezydentów zaplanowano na godzinę 11 czasu lokalnego (21 w Polsce). Najpierw przywódcy mają rozmawiać w cztery oczy, a następnie odbędzie się posiedzenie delegacji połączone z lunchem. Po stronie USA w rozmowach mają uczestniczyć sekretarz stanu Marco Rubio oraz specjalny wysłannik ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff.

Delegację rosyjską tworzyć będą m.in. szef MSZ Siergiej Ławrow, doradca Putina Jurij Uszakow, minister obrony Andriej Biełousow, doradca ekonomiczny Kiriłł Dmitrijew i minister finansów Anton Siłuanow. Na Alasce Ławrow został nagrany przez media. Największe zainteresowanie wzbudził jego ubiór - bluza z widocznym napisem "ZSRR" w języku rosyjskim.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2