Saska Kępa walczy o 120-letnią topolę. Deweloper zabrał głos

Mieszkańcy Saskiej Kępy boją się, że rosnąca przy skrzyżowaniu ulic Brukselskiej i Lotaryńskiej 120-letnia topola biała, pomnik przyrody, zostanie zniszczona przez dewelopera - informuje Polska Agencja Prasowa. Deweloper odniósł się do obaw mieszkańców.

Mieszkańcy boją się, że zniknie 120-letnia topolaMieszkańcy boją się, że zniknie 120-letnia topola
Źródło zdjęć: © E-Mapy, Facebook | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Mieszkańcy Saskiej Kępy wyrazili obawy o 120-letnią topolę białą podczas planów rozbiórki dawnej willi.
  • Według PAP inwestor nie ma pozwolenia na budowę; dzielnica dopuściła rozbiórkę z rygorami ochrony korzeni.
  • Polski Holding Nieruchomości deklaruje stały nadzór dendrologiczny i technologie minimalizujące ingerencję w grunt.

120-letnia topola biała przy skrzyżowaniu ul. Brukselskiej i Lotaryńskiej to jeden z najbardziej rozpoznawalnych pomników przyrody na Saskiej Kępie. Drzewo od 1982 r. ma formalną ochronę. Jak informuje PAP, niepokój mieszkańców wzbudziły przygotowania do rozbiórki dawnej willi przy ul. Lotaryńskiej 11, należącej do Polskiego Holdingu Nieruchomości. Na jej miejscu inwestor planuje nowy budynek z apartamentami.

Władze dzielnicy dopuściły jedynie rozbiórkę, i to z ostrymi ograniczeniami. Jak - Dzielnica wydała pozwolenie na rozbiórkę z zastrzeżeniem, że nie można ruszać fundamentów, gdyż są one oplecione przez korzenie topoli. W związku z tym prace przy fundamentach mogą być wykonywane tylko ręcznie, żeby chronić drzewo - powiedział dzielnicowy radny Michał Błotny (KO).

Szukali jajek wielkanocnych. Spadło na nich drzewo. Tragedia w Niemczech

Podkreślił, że pozwolenie na budowę nie zostało wydane, ponieważ Biuro Ochrony Środowiska wydało opinię negatywną. W związku z tym inwestor jest zobowiązany do modyfikacji projektu, aby uzyskać akceptację BOŚ, która jest niezbędna do otrzymania decyzji o pozwoleniu na budowę.

Deklaracje inwestora: ochrona topoli i nadzór dendrologiczny

Polski Holding Nieruchomości zapewnia, że nie planuje usunięcia drzewa. - Nie istnieje taki plan ani intencja, ani możliwość, aby drzewu została wyrządzona szkoda, ponieważ naszym celem jest jego pełna ochrona. Chcielibyśmy także podkreślić, że opisywana inwestycja znajduje się obecnie na etapie planowania, a ostateczna decyzja co do jej realizacji nie została jeszcze podjęta - przekazała Magdalena Kacprzak, dyrektor w PHN. Spółka deklaruje wdrożenie najwyższych standardów: stały nadzór dendrologiczny, ścisłą ochronę strefy korzeniowej, technologie ograniczające ingerencję w grunt oraz zabezpieczenia pnia i korony.

Inwestor zapowiada także monitoring drgań i wilgotności gleby oraz długoterminową opiekę nad drzewem. To kluczowe, bo korzenie pomnika przyrody przenikają w rejon dawnych fundamentów. Zabezpieczenia mają zapewnić stabilność i żywotność wiekowej topoli oraz bezpieczeństwo otoczenia. Jak podkreśla spółka, wszystkie działania planowane są z poszanowaniem przyrody i lokalnej społeczności.

Topola na Saskiej Kępie

Według pomiarów z 2016 r. drzewo osiągnęło rozmiar 28 m wysokości. To okaz dwupniowy: obwody pni na wysokości 1,3 m wynoszą odpowiednio 870 i 455 cm, a roczny przyrost szacowano na 7,5 cm. Dla mieszkańców to nie tylko symbol zielonej Saskiej Kępy, ale też formalnie chroniony pomnik przyrody, co podnosi rangę wszelkich decyzji inwestycyjnych w bezpośrednim sąsiedztwie.

Wybrane dla Ciebie
Ożywiają rabatę przez cały sezon. To najlepszy moment na siew
Ożywiają rabatę przez cały sezon. To najlepszy moment na siew
Kobieta na rondzie. I nagle taki manewr. Aż trudno uwierzyć
Kobieta na rondzie. I nagle taki manewr. Aż trudno uwierzyć
Co wiesz o morskich ssakach? Sprawdź się w krzyżówce
Co wiesz o morskich ssakach? Sprawdź się w krzyżówce
"Zwalczamy inwazyjny gatunek obcy". Leśnicy pokazali innowacyjną metodę
"Zwalczamy inwazyjny gatunek obcy". Leśnicy pokazali innowacyjną metodę
"Oko w oko z potworem". Odkrycie u wybrzeży Chorwacji
"Oko w oko z potworem". Odkrycie u wybrzeży Chorwacji
Dwóch milionerów chce uratować wieloryba. Zaczęło się w Niemczech
Dwóch milionerów chce uratować wieloryba. Zaczęło się w Niemczech
To on zginął pod Krakowem. "Trudno znaleźć słowa"
To on zginął pod Krakowem. "Trudno znaleźć słowa"
Kamizelka ratunkowa z Titanica trafiła na aukcję. Wiadomo, do kogo należała.
Kamizelka ratunkowa z Titanica trafiła na aukcję. Wiadomo, do kogo należała.
Śmierć 8-letniego Oskara. Rodzice czekali 4,5 roku na opinię. "Chcemy walczyć"
Śmierć 8-letniego Oskara. Rodzice czekali 4,5 roku na opinię. "Chcemy walczyć"
Rośnie liczba zgłoszeń mobbingu w firmach. Eksperci tłumaczą
Rośnie liczba zgłoszeń mobbingu w firmach. Eksperci tłumaczą
Nawet 20 st. C na termometrach. Nie wszędzie jednak tak przyjemnie
Nawet 20 st. C na termometrach. Nie wszędzie jednak tak przyjemnie
Kim Dzong Un uczcił Dzień Słońca. Czwarty rok z rzędu omija mauzoleum
Kim Dzong Un uczcił Dzień Słońca. Czwarty rok z rzędu omija mauzoleum