Sceny w lesie. Atak czterech wilków na jelenia

Jakub Artych
.

Nagranie opublikowane przez Nadleśnictwo Piwniczna pokazuje atak czterech wilków na jelenia. Materiał z fotopułapki, zarejestrowany nocą w warunkach zimowych, dokumentuje naturalne zachowanie drapieżników.

Atak wilków na jelenia, zarejestrowany przez leśną fotopułapkę w marcową noc, to przykład naturalnych relacji drapieżnik–ofiara w karpackich lasach. Na nagraniu widać cztery osobniki działające wspólnie przeciwko jednemu jeleniowi.

Zimowe warunki odgrywają kluczową rolę w skuteczności drapieżników. Pokrywa śnieżna ogranicza mobilność jeleni, utrudnia im ucieczkę i zwiększa koszt energetyczny poruszania się.

Wilki, poruszające się w zwartym zespole, wykorzystują swoją wytrzymałość oraz zdolność do długotrwałego pościgu. Strategia opiera się na zmęczeniu ofiary, odcięciu jej drogi odwrotu i ataku w momencie osłabienia. Cztery osobniki widoczne na nagraniu mogą stanowić typową grupę rodzinną, składającą się z pary rodzicielskiej oraz młodych z poprzedniego roku.

Jak można wrócić do Polski z Bliskiego Wschodu? "Sytuacja się mocno skomplikowała"

Wataha nie działa chaotycznie – poszczególne osobniki pełnią określone role, flankują ofiarę, testują jej kondycję i reagują na próby ucieczki.

W przypadku jelenia, który jest jednym z głównych składników diety wilka w Karpatach, atak wymaga koordynacji oraz przewagi liczebnej. Dorosły byk jelenia może być groźnym przeciwnikiem, dlatego drapieżniki często wybierają osobniki młode, osłabione lub oddzielone od stada.

Badania prowadzone w Polsce wskazują, że podstawę ich diety stanowią dzikie kopytne, przede wszystkim jelenie i sarny. Naturalna presja drapieżnicza wpływa na kondycję populacji ofiar, eliminując osobniki chore i słabsze oraz ograniczając nadmierne zagęszczenie.

Atak czterech wilków w lesie

Beskid Sądecki i szerzej całe Karpaty są obecnie jednym z kluczowych obszarów występowania wilka w Polsce.

Od czasu objęcia gatunku ochroną w latach 90. XX wieku jego liczebność stopniowo wzrosła, a drapieżniki powróciły do wielu dawnych siedlisk. Monitoring prowadzony przez leśników i naukowców, w tym z wykorzystaniem fotopułapek, pozwala śledzić dynamikę populacji, skład grup rodzinnych oraz sezonowe przemieszczanie się watah.

Wybrane dla Ciebie
"Skrajnie nieodpowiedzialne". Prezydent pokazał, co wylądowało w rzece
"Skrajnie nieodpowiedzialne". Prezydent pokazał, co wylądowało w rzece
Złe wieści dla Putina. Analitycy biją na alarm
Złe wieści dla Putina. Analitycy biją na alarm
USA i Ekwador ruszają na kartele. Wsparcie amerykańskich komandosów
USA i Ekwador ruszają na kartele. Wsparcie amerykańskich komandosów
Wymiana ognia na Bliskim Wschodzie. Rakiety nad Palestyną
Wymiana ognia na Bliskim Wschodzie. Rakiety nad Palestyną
Rubio podał numer alarmowy. Zadzwonił. Co za rozczarowanie
Rubio podał numer alarmowy. Zadzwonił. Co za rozczarowanie
Jest nowym przywódcą Iranu. Ujawnili jego problemy zdrowotne
Jest nowym przywódcą Iranu. Ujawnili jego problemy zdrowotne
Uwierzyła "pracownikowi platformy wiertniczej". Straciła ponad 20 tys. zł
Uwierzyła "pracownikowi platformy wiertniczej". Straciła ponad 20 tys. zł
Rosja alarmuje ws. Bliskiego Wschodu. Zacharowa mówi wprost
Rosja alarmuje ws. Bliskiego Wschodu. Zacharowa mówi wprost
Naukowcy biją na alarm. "Są właściwie nieobecne w działaniach ochronnych"
Naukowcy biją na alarm. "Są właściwie nieobecne w działaniach ochronnych"
Rolnik płaci 22-letniemu synowi 4 tys. zł. "Mówi, że to mało"
Rolnik płaci 22-letniemu synowi 4 tys. zł. "Mówi, że to mało"
Złota trumna i muzyka pochwalna. Tak wyglądał pogrzeb "El Mencho"
Złota trumna i muzyka pochwalna. Tak wyglądał pogrzeb "El Mencho"
Pogoda na środę i czwartek. IMGW wskazuje, co nas czeka
Pogoda na środę i czwartek. IMGW wskazuje, co nas czeka