Skandal we Włocławku. Pijany lekarz na dyżurze. Pracownik wezwał policję
Do incydentu doszło w sobotę w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym we Włocławku. 64-letni lekarz pojawił się na dyżurze pod wpływem alkoholu. Na miejscu interweniowała policja.
Najważniejsze informacje
- Lekarz miał 0,6 promila alkoholu we krwi.
- Pracownik szpitala wezwał policję przed przyjęciem pacjentów.
- Szpital zakończył współpracę z lekarzem natychmiastowo.
W sobotę we Włocławku doszło do szokującej sytuacji. 64-letni lekarz przybył na dyżur pod wpływem alkoholu. Dzięki czujności jednego z pracowników, który zauważył niecodzienne zachowanie kolegi, na miejsce została wezwana policja. Funkcjonariusze natychmiast przystąpili do badania trzeźwości lekarza.
Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji we Włocławku zareagowali szybko. Przebadali lekarza alkomatem, który wykazał 0,6 promila alkoholu we krwi. - Zostaliśmy powiadomieni, że lekarz, który ma rozpocząć dyżur, może być pod wpływem alkoholu - poinformował Radio PiK Tomasz Tomaszewski z KMP we Włocławku.
Groził nożem, bo przelew nie dotarł. Policja opublikowała wideo
Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego zareagowała niezwłocznie po otrzymaniu informacji od policji.
- Sprawa została bardzo szybko zgłoszona do odpowiednich służb. Współpraca z tym lekarze została zakończona - poinformował Radio PiK Bartłomiej Kucharczyk, rzecznik prasowy szpitala.
Lekarz może spodziewać się poważnych konsekwencji prawnych. Policja prowadzi postępowanie dotyczące postępowania służbowego pod wpływem alkoholu. Tomaszewski zaznaczył, że taka sytuacja kwalifikuje się jako wykroczenie, które może skutkować karą aresztu lub grzywny.