Skandal na sesji rady powiatu. "Co pani robiła wczoraj w łóżku z mężem"

168

Do niecodziennej sytuacji doszło we wtorek na sesji Rady Powiatu Pruszkowskiego. Przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej był pytany o nieprawidłowości w funkcjonowaniu powiatowych organizacji pomocy społecznej. Odmówił jednak udzielenia na ten temat informacji, twierdząc, że są to sprawy prywatne. Sam przeszedł do kontrofensywy, pytając jedną z radnych... "co robiła wczoraj w łóżku z mężem".

Skandal na sesji rady powiatu. "Co pani robiła wczoraj w łóżku z mężem"
Członek Zarządu Powiatu Pruszkowskiego Grzegorz Kamiński i radna PiS.

Członek Zarządu Powiatu Pruszkowskiego Grzegorz Kamiński znalazł się pod ostrzałem w związku z wezwaniem przedsądowym, wystosowanym do organizacji pomocy społecznej "Liczą się ludzie". Radna PiS Magdalena Beyer usiłowała uzyskać odpowiedź, jakie problemy trawią organizację.

Mamy stowarzyszenie, które prowadzi dwa ważne ośrodki pomocy społecznej: Warsztaty Terapii Zajęciowej i Środowiskowy Dom Pomocy Społecznej. Nagle pojawiają się jakieś kłopoty i kierowniczka ŚDPS składa wezwanie przedsądowe. Co tam się dzieje, bo nie dzieje się tam dobrze? – zapytała radna na zdalnej sesji rady powiatu.

"Co pani robiła wczoraj w łóżku z mężem". Oburzające pytanie radnego KO

Radny KO nie był jednak skory do udzielania odpowiedzi. Stwierdził, że należy oddzielić sprawy prywatne od spraw służbowych, wchodzących w zakres nadzoru zarządu powiatu. "Ja działam w organizacji w innym zakresie. Organizacja ma swoje problemy i je rozwiązuje, albo nie rozwiązuje. Nie orientuję się, co organizacja robi w pewnych sprawach" – podkreślił.

Nie odpowiem pani na temat wszelkich wezwań. To tak, jakbym panią zapytał, co pani robiła wczoraj w łóżku z mężem. Czy pani mi odpowie na to pytanie? – przeszedł w pewnym momencie do niezwykle kontrowersyjnej i nieprzemyślanej ofensywy Kamiński.

Pytanie oburzyło radną Beyer. Stwierdziła, że dyskusja nie powinna wyglądać w ten sposób. Wtedy przedstawiciel KO zaczął wycofywać się ze swoich słów.

Podaję to jako przykład. Nie interesuje mnie to, co pani robi, a panią nie powinny interesować sprawy innych osób. Omawianie prywatnych spraw na sesji rady jest raczej niegodziwe – podkreślił.

Ostra wymiana zdań na zdalnej sesji rady. "Ja nikomu do łóżka nie zaglądam"

Po chwili do sprawy ustosunkowała się sama radna PiS. Podkreśliła, że sprawa dotyczy kierownik Środowiskowego Domu Pomocy Społecznej. Ma więc absolutnie wchodzić w zakres obowiązków członka zarządu powiatu

Ja nie zaglądam nikomu do łóżka, tak jak pozwolił sobie na tę bezczelność pan Kamiński. Nie życzę sobie tego typu uwag. Myślę, że pan przesadził, ale to tylko pokazuje, jaki poziom kultury pan prezentuje. Pan przewodniczący rady również powinien zwrócić uwagę na tego typu teksty – powiedziała.

Całą dyskusję można znaleźć na poniższym zapisie nagrania. Opisywana wymiana zdań rozpoczyna się w 3 godzinie i 12 minucie materiału wideo.

Autor: JKM
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić