Stali przy lesie. Nagle wszczął awanturę. Machał legitymacją
Po Facebooku niesie się nagranie, obok którego absolutnie nie da się przejść obojętnie. "Bohaterem" jest starszy mężczyzna, który wszczął awanturę na środku drogi.
Filmik udostępniony przez profil "Bandyci drogowi" na Facebooku ma już ponad 220 tys. wyświetleń. Nie zamieszczamy go z uwagi na liczne wulgaryzmy.
Zarejestrowane sceny trzeba uznać za co najmniej kuriozalne.
Kolega poprosił mnie, abym zatrzymał się w lesie "za potrzebą". Wtedy zatrzymał się jakiś starszy pan i zaczął nam wmawiać, że wyrzuciliśmy w lesie śmieci, grożąc przy tym legitymacją nadleśnictwa - czytamy w opisie.
Na nagraniu widzimy Mazdę. Wysiada z niej kierowca i zatrzymuje auto, które chwilę wcześniej znajdowało się na poboczu. Mężczyzna następnie zaczyna się awanturować.
Panowie, proszę śmieci mi tam pozbierać - powiedział rozkazująco.
Znajdujący się w aucie mężczyźni zapewnili, że to nie ich śmieci. Po chwili mężczyzna upierał się, że widział, iż to oni wyrzucali odpadki. - No panie, co pan? - zapytał jeden z nich. W reakcji "szeryf" zaczął grozić mandatem rzędu 500 zł.
Nie ma tu stawania! - dodawał nieco później.
Poza tym zagroził mężczyznom, że zrobi im zdjęcie i prześle odpowiednim służbom.
"Mieliście cierpliwość"
W komentarzach zareagowało mnóstwo osób. Nie brakuje takich, którzy w zdecydowany sposób potępiają zachowanie starszego mężczyzny. Część z opinii nie nadaje się do cytowania.
"Ale po co dyskutować z takim, jedziesz w swoją stronę i tyle", "Oj, te młode pokolenie takie niewychowane, bez kultury... a nie, czekaj...", "Może chciał 500 zł wyciągnąć", "Gratuluję opanowania, panowie", "Mieliście cierpliwość..." - piszą internauci.