Strajk Kobiet. To się dzieje. Marta L. usłyszała zarzuty

Liderka Strajku Kobiet Marta L. usłyszała zarzuty postawione przez prokuraturę. Chodzi o znieważenie policjantów.

Strajk Kobiet
Źródło zdjęć: © PAP

Liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, Marta L. usłyszała zarzuty. Prokuratura Okręgowa w Warszawie zarzuca aktywistce znieważenie policjantów i stwarzanie zagrożenia epidemiologicznego. Grozi jej do 8 lat więzienia. O sprawie poinformowała Aleksandra Skrzyniarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Zdaniem prokuratorów doszło do znieważenia funkcjonariuszy poprzez splunięcie. Liderka Strajku Kobiet miała użyć też wtedy wulgarnych słów. Prokuratura uważa, że w ten sposób Marta L. "mogła sprowadzić niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób poprzez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego". Ponadto prokuratura wspomina też o "występku publicznego pochwalania podczas wywiadu przeprowadzonego na antenie Radia ZET 26 października 2020 r. przestępstw polegających na niszczeniu fasad budynków oraz złośliwym przeszkadzaniu publicznemu wykonywaniu aktów religijnych w kościele katolickim".

Marta L. nie przyznaje się do zarzutów. Nie chce też składać wyjaśnień.

Senator Chybicka: "Chcemy żeby kobiety miały wybór. Jesteśmy za kompromisem"

Wybrane dla Ciebie