Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
GGG
|

IPN prosi Polaków o pomoc. Do sieci trafiło bardzo wyjątkowe zdjęcie

42
Podziel się:

Instytut Pamięci Narodowej po raz kolejny postanowił rozwiązać zagadkę sprzed wielu lat. Historycy chcą zidentyfikować osoby uwiecznione na zdjęciu z Powstania Warszawskiego.

IPN prosi Polaków o pomoc. Do sieci trafiło bardzo wyjątkowe zdjęcie
Par trzymała na rękach niemowlę (Facebook)

Do zasobów Archiwum IPN trafiły pamiątki i fotografie Henryka Śmigacza. Ten był przedwojennym fotoreporterem "Kuriera Warszawskiego". Jego kolekcja zrobiła wielkie wrażenie, a historycy skupili się szczególnie na jednej fotografii.

IPN chce zidentyfikować osoby widoczne na fotografii. Wyjątkowe zdjęcie zostało wykonane przez Henryka Śmigacza podczas Powstania Warszawskiego. Uwieczniono wówczas chwytający za serce moment. Mężczyzna i kobieta zostali uwiecznieni z niemowlakiem na rękach, siedząc na gruzach zniszczonej Warszawy. Pomimo trudów walk dorośli z uśmiechem na ustach patrzą na dziecko.

Historycy zamieścili tajemniczą fotografię na Facebooka. Liczą, że siła internetu pozwoli im dotrzeć do osób, które zidentyfikują bohaterów zdjęcia. Podczas Powstania Warszawskiego Henryk Śmigacz wykonywał zdjęcia na zlecenie Delegatury Rządu na Kraj, głównie na obszarze północnego Śródmieścia jako fotograf cywilny.

To nie pierwszy raz, kiedy IPN zwraca się z pomocą do internautów. W marcu bieżącego roku historycy poprzez Facebooka spróbowali zidentyfikować Polkę, która została sfotografowana na ulicach Londynu ponad 70 lat temu. Dzięki rozgłosowi udało się dotrzeć do osób, które ją zidentyfikowały. Pracownicy IPN mają zapewne nadzieję, że podobnie będzie i tym razem.

Zobacz także: Polscy żołnierze szukają rodziców 13-letniego Afgańczyka
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(42)
znafca
10 miesięcy temu
czy to nie jest bł. kaczyński? przeciez on wszędzie był, walczył i zwyciężał dla Polski
derek
10 miesięcy temu
to chyba młody wałęsa
mgj
10 miesięcy temu
Piękne zdjęcie. Ile spokoju, miłości i czułości jest na twarzach rodziców. Cóż tam wojna! Oni na twarzach mają tylko szczęście, a cały świat dla nich to maleńka twarzyczka ich dziecka. Mam nadzieję, że doczekali końca wojny i mogli cieszyć się swoim szczęściem.
bingo123
10 miesięcy temu
Ja od lat poszukuję bliższych informacji mojego dziadka - August Tober, który po II wojnie został zamordowany w warszawskim więzienu. Również szukam informacje o moich dwóch wujkach - Bolesław Tober i Władysław Tober, którzy walczyli pod Monte Casino. Jest tam grób tylko Bolesława. Najbardziej ciekawi mnie w jaki sposób oni dostali się do Armii Andersa, która była tworzona w Sojuzie - z Warszawy.
hreghreg
10 miesięcy temu
Fajnie ale czy to uzasadnia tyle kasy na IPN ? Co mamy z ich działalności ? Nawet obiektywnej historii nie przedstawią bo przecie tam stołki to łupy polityczne.
***** ***
10 miesięcy temu
Niech Morawieckiego zapytają, on zapewne już w Powstaniu rzucał koktajlami Młotowa w niemieckie czołgi. Może niejaka Witek będzie coś wiedziała, bo jak ma przedwojenną książkę o zbrodni w Katyniu, to może ma też przedwojenną książkę o Powstaniu Warszawskim. A jak nie, to zawsze może zasięgnąć informacji u co najmniej pięciu prawników.
PiS = NSDAP
10 miesięcy temu
Pasożyty z IPN znalazły sposób na pozorowanie pracy. Wyciągają na chybił-trafił przypadkowe zdjęcie, które jest bez jakiegokolwiek znaczenia i zaczyna się wielkie dochodzenie - Kto to może być ? Takich zdjęć, na których są ludzie, o których nic nie wiadomo, są tysiące. IPN zapewnia sobie takimi akcjami pracę lekką, łatwą i przyjemną, a dodatkowo dobrze opłacaną, której rezultaty nie mają żadnego znaczenia. Bo przecież, jak się nie znajdzie żadnych informacji o tych ludziach, to nikogo z pracy nie wywalą. Wyciągnie się z szuflady inne zdjęcie i będzie nowe *zadanie*.
patokatol
10 miesięcy temu
Na co idą moje podatki? Zlikwidować IPN i zaoszczędzone środki przeznaczyć na służbę zdrowia.
IRENA
10 miesięcy temu
do odyniec . Mam siostrę ,która swoje flustracje ładuje w kłamstwa. By rodzinę denerwować wyciąga łgarstwa z kapelusza, zabawiając się prostowaniem obwinionych. Coraz to ciekawsze urojenia. Tak jest u nas. Połowa niby polaków to Bóg wie skąd ,I co sobą prezentują.TAJEMNICE WYCHODZĄ DOPIERO W CZASIE WOJNY
L-56
10 miesięcy temu
Ciekawe ile osób pamiętających Powstanie Warszawskie wie co to jest Facebook, a ule umie go obsługiwać?
Jary
10 miesięcy temu
Dlaczego pod poważnym artykułem redakcja zamieszcza, jako najważniejsze wydarzenie,bezczelne kłamstwa komentującego? Co w ten sposób próbujecie uzyskać? Poklask? Uznanie?
Kupciarz
10 miesięcy temu
Jak znam życie, to okaże się, że na tym zdjęciu jest na Jarosław K. a owe małżeństwo to niejaka Jadwiga i Rajmund. Bo w rzeczywistości ani Jadwiga ani Rajmund nie tylko nie brali udziału w żadnym Powstaniu Warszawskim, ale w trakcie całej II wojny światowej, w Polsce nie byli. Bo zostali w pierwszych dniach wojny, czy też parę dni przed nią, bardzo sprawnie przerzuceni wgłąb ZSRR, na dalekie tyły, bardzo daleko od jakichkolwiek działań zbrojnych, jako rodziny członków KPP, PPS, Sierpa i Młota, Związku Walki Wyzwoleńczej i innych bolszewickich organizacji, ściśle sterowanych przez GPU, OGPU a potem NKWD. Oni potem wrócili do Polski, ale dopiero w 1944 roku, na pancerzach sowieckich czołgów, wraz z armią Berlinga, i nie tylko oni. Promotor magisterki z 1971 oraz doktoratu z 1976 ww. Jarosława, niejaki Stanisław Ehrlich również. Uciekł z polski jako podporucznik rezerwy WP, pracownik Prokuratorii Generalnej, a wrócił już jako major, ale w specjalności oficer polityczno-wychowawczy, z-da d-cy brygady w 1 Dywizji Piechoty im. T. Kościuszki. I nie tylko on. Wielki powojenny dobrodziej rodziny K. niejaki Roman Zambrowski też, choć do 1939 roku nazywał się Rachmil Krajkieman, a wrócił jako Roman Zambrowski, oficer-polituk z armii Berlinga, od maja 1943 podporucznik, ale od kwietnia 1945 - już pełen pułkownik, oczywiście politruk, Szef Zarządu Polityczno-Wychowawczego 1 armii WP w ZSRR. Na pogrzebie jego syna, Antoniego w 2019 roku ów Jarosław był. Nie zapomniał o synu swego dobrodzieja..
jajco
10 miesięcy temu
Oni sa manipulatorami!!!Juz dobrze wiedza kto jest na zdjeciu 1!
urodony w Wzr...
10 miesięcy temu
Chciałem jasno oświadczyć, że to nie jedyne dziecko urodzone w piwnicach Warszawy podczas powstania. Mogę przedstawić dowody tylko tyle, że ich nie sfotografowano.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić