Tragedia w Gnieźnie. Strażacy zobaczyli płonące ciało

W Gnieźnie doszło do tragicznego pożaru kamienicy, w wyniku którego zginęły dwie osoby. Ciała znaleziono na klatce schodowej i w piwnicy. Szczegółowe ustalenia w tej sprawie przedstawił TVN24.

Tragedia w Gnieźnie. Nie żyją dwie osoby (zdjęcie ilustracyjne).Tragedia w Gnieźnie. Nie żyją dwie osoby (zdjęcie ilustracyjne).
Źródło zdjęć: © Getty Images | Foremniakowski
Mateusz Domański

W niedzielę wieczorem strażacy z Gniezna otrzymali zgłoszenie o pożarze w kamienicy przy ul. Wawrzyńca. Na miejsce skierowano cztery zastępy straży pożarnej. Jak informuje TVN24, podczas akcji gaśniczej odnaleziono ciała dwóch osób.

Pierwsze ciało znaleziono na klatce schodowej. Strażacy natychmiast przystąpili do jego gaszenia. Drugie ciało odkryto w piwnicy, gdzie również trwały działania gaśnicze.

Na klatce schodowej zastano palące się ciało człowieka. Natychmiast przystąpiono do jego ugaszenia. Paliło się też pomieszczenie piwniczne, gdzie w wyniku działań gaśniczych ujawniono zwłoki drugiego mężczyzny - przekazał w rozmowie z TVN24 mł. bryg. Łukasz Michalak, zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Gnieźnie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Złodzieje ukradli łup innych złodziei. Wszystko się nagrało

Gniezno. Dwie osoby zginęły w pożarze

Po ugaszeniu pożaru strażacy dokonali pomiarów stężenia tlenku węgla i przewietrzyli pomieszczenia. Przyczyny tragedii są obecnie badane przez policję pod nadzorem prokuratury. Śledztwo ma na celu ustalenie, co doprowadziło do wybuchu pożaru.

Strażacy z Gniezna działali szybko i sprawnie, jednak mimo ich wysiłków nie udało się uratować dwóch osób. Łukasz Michalak zaznaczył, że priorytetem było ugaszenie płonącego ciała na klatce schodowej, a następnie podjęcie działań w piwnicy.

Policja i prokuratura prowadzą dochodzenie, które ma wyjaśnić okoliczności pożaru. Na razie nie podano żadnych szczegółów dotyczących tożsamości ofiar ani możliwych przyczyn tragedii.

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Rekordowa frekwencja. Tłumy do urn
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Rekordowa frekwencja. Tłumy do urn
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana. Jakie ustalenia?
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana. Jakie ustalenia?
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów
Tak Jacek Magiera wspominał dzieciństwo. Mówił, czego nie zapomni
Tak Jacek Magiera wspominał dzieciństwo. Mówił, czego nie zapomni