Tragedia w nocy. Pacjentka nie żyje. To kolejny przypadek. Szpital tłumaczy
W Wielospecjalistycznym Szpitalu Powiatowym w Tarnowskich Górach (woj. śląskie) doszło do dramatycznego zdarzenia. 89-letnia pacjentka oddziału neurologicznego wypadła z okna i zmarła wskutek odniesionych obrażeń. To już trzeci taki przypadek w tej placówce w ciągu ostatnich kilku lat.
Obecna tragedia wpisuje się w niepokojącą serię zdarzeń. W lipcu 2022 roku z drugiego piętra wypadła 46-letnia kobieta, której życia nie udało się uratować mimo natychmiastowej pomocy.
Jak informuje "Dziennik Zachodni", w kwietniu 2024 roku z trzeciego piętra wyskoczył 36-letni pacjent – również w tym przypadku obrażenia okazały się śmiertelne. Najnowsze zdarzenie ponownie wywołało pytania o bezpieczeństwo pacjentów oraz procedury obowiązujące w szpitalu.
Okoliczności zdarzenia
Do tragedii doszło we wtorek, 7 kwietnia, około godziny 3:00. Policja ustaliła wstępnie, że 89-letnia pacjentka przebywała na oddziale neurologii na pierwszym piętrze. Z powodu agresywnego i irracjonalnego zachowania została odizolowana od innych chorych oraz zabezpieczona pasami.
Kobieta zdołała jednak uwolnić się z zabezpieczeń. Gdy personel medyczny wszedł do sali, łóżko było puste, a okno otwarte. Pacjentkę odnaleziono na zewnątrz budynku. W ciężkim stanie została przewieziona do szpitala w Bytomiu, gdzie zmarła tydzień później.
Śledztwo i pytania o bezpieczeństwo
Sprawą zajmują się policja i prokuratura, które wyjaśniają wszystkie okoliczności zdarzenia. Jednocześnie w przestrzeni publicznej coraz częściej pojawia się pytanie, czy tragedii można było zapobiec.
Rzecznik szpitala w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim" potwierdził, że był to trzeci taki przypadek w ciągu czterech lat, podkreślając jednocześnie specyfikę funkcjonowania placówki jako szpitala otwartego.
Stan pacjentki i ograniczenia zabezpieczeń
Przedstawiciel szpitala, Sławomir Głaz, zwraca uwagę na stan zdrowia kobiety w chwili zdarzenia.
Pacjentka była w stanie majaczenia i wykazywała agresywne zachowanie, dlatego została unieruchomiona i odizolowana od innych pacjentów. Jak tłumaczył lekarz - w takich sytuacjach zdarza się, że chory dysponuje ponadprzeciętną siłą, często nie kontrolując swoich reakcji - mogło to doprowadzić do oswobodzenia się z zastosowanych zabezpieczeń - dodał.
Czy możliwe są dodatkowe zabezpieczenia?
Szpital analizuje obecnie możliwość wprowadzenia dodatkowych środków bezpieczeństwa. Rozważane są m.in. rozwiązania techniczne ograniczające możliwość pełnego otwierania okien. Jednocześnie podkreśla się, że takie działania muszą uwzględniać konieczność zapewnienia odpowiedniej wentylacji oraz charakter placówki.
Każdy przypadek analizujemy indywidualnie, również ten zostanie szczegółowo przeanalizowany przez zarząd pod kątem ewentualnych zmian i zwiększenia bezpieczeństwa pacjentów - podkreślił rzecznik.
Szpital zapowiada analizę i zmiany
Władze placówki deklarują współpracę ze służbami oraz dokładne przeanalizowanie zdarzenia. Na razie nie zapadły konkretne decyzje dotyczące nowych zabezpieczeń, jednak – jak zapewniają przedstawiciele szpitala – temat jest traktowany priorytetowo.
Ten przypadek, podobnie jak poprzednie, zostanie szczegółowo przeanalizowany. Będziemy rozważać, jakie rozwiązania, również techniczne, mogłyby zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów i ograniczyć ryzyko podobnych zdarzeń w przyszłości - zaznaczył.