Truskawkowa wojna niedaleko Poznania. Niszczą stoiska konkurencji

Pod Poznaniem wybuchła wojna, której ofiarą są sprzedawcy truskawek. Nieznany sprawca notorycznie niszczy stoiska. Doszło nawet do oblania punktów sprzedaży kwasem mlekowym. Ofiary podejrzewają konkurencję. Policja bada sprawę. Na razie śledczy nie znaleziono jeszcze sprawców.

Pod Poznaniem ma miejsce wojna handlarzy truskawekPod Poznaniem ma miejsce wojna handlarzy truskawek
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl, Facebook | Ilustracyjne
Marcin Lewicki

Sprawą truskawkowej wojny zajęła się redakcja "Uwaga!" TVN. Dziennikarze dotarli do małżeństwa, którego stoisko sprzedaży warzyw i owoców zostało oblane kwasem masłowym.Ze względu na rozprzestrzeniający się fetor, sprzedawcy nie są w stanie korzystać ze swojego punktu i sprzedawać truskawek.

Oblano nam domek kwasem masłowym. Podejrzewamy o to konkurencję. Udało nam się zdobyć monitoring z tego wieczora. Widać, że ta osoba przyszła ze strony Świerczewa, spryskała cały domek i oddaliła się – opowiada w rozmowie z "Uwagą!" TVN Przemysław Surdyk, właściciel zniszczonego straganu.

Do poważnego incydentu doszło w niedzielę (21 czerwca) po godz. 23:00. Sprzedawca truskawek wskazuje, że sprawca wiedział, jakie skutki przyniesie działanie kwasy masłowego. Surdyk przyznaje w rozmowie z dziennikarzami, że będzie musiał rozebrać punkt sprzedaży truskawek, gdyż przykrego zapachu nie da się usunąć.

Stoisko państwa Surdyków jest niszczone kolejny rok z rzędu. W ubiegłym roku policja umorzyła śledztwo w sprawie, z powodu niewykrycia sprawcy. W tym roku sprzedawcy postanowili działać na własną rękę.

Mąż wandalizm odkrył w poniedziałek, w godzinach porannych. Nie minęło może pół godziny i dodałam ogłoszenie na portal społecznościowy z nagrodą w wysokości pięciu tysięcy za wskazanie jakichkolwiek dowodów, tropów w sprawie. Odezwał się do nas pan z Kórnika, spotkała go taka sama sytuacja jak nas. Mąż w rozmowie z tym panem ustalił, że u niego na placu stoi ten sam konkurent, co u nas w Luboniu - mówi Agata Surdyk, żona Przemysława.

Dziennikarze "Uwagi!" TVN dotarli do kolejnych poszkodowanych. Ich stoiska również zniszczono kwasem masłowym. Wszyscy podejrzewają konkurencję. Ten sam sprzedawca ma stoiska w Luboniu (gdzie działa małżeństwo Surdyków) i w Kurniku. Jego stoiska zostały nietknięte. Innych sprzedawców truskawek - już tak.

Sprawą ataków na sprzedawców truskawek zajęła się policja.

Na tę chwilę wszczęte zostało dochodzenie. Policjanci zabezpieczyli monitoring, który znajdował się na sąsiadującym obiekcie handlowym. Oczywiście policjanci pracują nad wytypowaniem i poznaniem tożsamości tego sprawcy – powiedział w rozmowie z "Uwaga!" TVN Łukasz Paterski z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
Wybrane dla Ciebie