Trwają poszukiwania Jacka Jaworka. Policja trafiła na nowy ślad

345

Jacek Jaworek, który w nocy z 9 na 10 lipca zamordował na Śląsku trzy osoby, jest nadal nieuchwytny. Policja rozważa różne wersje i przeszukuje różne tereny. Najnowszy ślad przyprowadził ich do Wielkopolski, gdzie miejscowi rzekomo widzieli sprawcę na poboczu drogi.

Trwają poszukiwania Jacka Jaworka. Policja trafiła na nowy ślad
Jacek Jaworek pozostaje nieuchwytny. Policja zmienia strategię. (East News, Śląska Policja)

Do tragicznego zdarzenia, którym od trzech tygodni żyje cała Polska, doszło w Borowcach k. Dąbrowy Zielonej w województwie śląskim w nocy z 9 na 10 lipca. 52-letni Jacek Jaworek zamordował w domu jednorodzinnym trzy osoby - 44-letnie małżeństwo oraz ich 17-letniego syna. Drugiemu synowi udało się uciec - 13-letni Gianni wyskoczył przez okno i schował się u kuzyna matki.

Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, odkryli w budynku zwłoki trzech osób. Od tego czasu sprawca tragedii nadal jest nieuchwytny. Wiadomo, że 52-latek miał problemy rodzinne i emocjonalne i nadużywał alkoholu. Policjanci przypuszczają, że Jaworek może przebywać za granicą — przez długi czas jeździł do pracy do Niemiec.

Jacek Jaworek nadal nieuchwytny. Wersje policji

52-latek poszukiwany jest od ponad trzech tygodni na wszystkie możliwe sposoby. Wystawiono list gończy i Europejski Nakaz Aresztowania. W zeszłym tygodniu trafił też na listę Interpolu. Szef Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach wyznaczył za Jaworkiem nagrodę w wysokości 20 000 złotych za znalezienie podejrzanego lub jego zwłok.

Insp. Mariusz Ciarka, rzecznik Komendanta Głównego Policji w rozmowie z Wirtualną Polską mówił o Jacku Jaworku, który pozostaje nieuchwytny od 9 lipca. Jak podkreślił, policjanci biorą pod uwagę różne hipotezy. Również to, że Jacek Jaworek może nie żyć.

Te poszukiwania, o których można było wcześniej informować i które były widoczne z lotu śmigłowca, drona, a więc policjanci przeczesujący las, sprawdzający różnego rodzaju obiekty, drogi i pustostany, ten etap już mija — powiedział funkcjonariusz.

Zabójca był widziany pod Kaliszem?

Tropy prowadziły do różnych województw Polski. Kolejny ślad wskazywał na to, że sprawca może przebywać w woj. wielkopolskim. Jak ustalił portal faktykaliskie.pl, do Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu w czwartek dotarło zgłoszenie, że Jaworek miał być widziany w Jankowie Drugim w gminie Blizanów pod Kaliszem.

Informację tę potwierdziła rzeczniczka prasowa KMP w Kaliszu Anna Jaworska-Wojnicz. "Wpłynęła do nas informacja, że poboczem drogi idzie mężczyzna odpowiadający rysopisowi poszukiwanej osoby. Na miejsce natychmiast udali się policjanci" – powiedziała portalowi faktykaliskie.pl.

Funkcjonariusze przeszukiwali okolice oraz jeden z marketów. Zgłoszenie okazało się jednak fałszywe, ponieważ we wskazanych przez anonimowe osoby okolicach nie było żadnego śladu po Jacku Jaworku.

Zobacz także: Gdzie jest Jacek Jaworek? Policja zmienia strategię: "skupiamy się na czynnościach operacyjnych"
Autor: BA
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić