Ukradł telefon i 500 zł. Potem odpisał właścicielowi
W Gdańsku zatrzymano 47-latka podejrzanego o kradzież telefonu i 500 zł. Gdy pokrzywdzony zadzwonił na swój numer, sprawca odesłał mu SMS z poleceniem, by dał mu spokój.
Najważniejsze informacje
- Do kradzieży telefonu i 500 zł doszło w sobotę 30 maja 2026 r. w Gdańsku.
- Policjanci z Wrzeszcza zatrzymali 47-letniego podejrzanego jeszcze tego samego dnia.
- Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży; grozi mu do 5 lat więzienia.
Wszystko zaczęło się od tego, że w sobotę 30 maja policjanci w Gdańsku otrzymali zgłoszenie o kradzieży 500 zł oraz telefonu komórkowego. Właściciel poinformował służby o zdarzeniu i od razu rozpoczęto działania mające na celu ustalenie sprawcy.
W trakcie sprawy pokrzywdzony próbował zadzwonić na swój skradziony telefon. W odpowiedzi otrzymał wiadomość od złodzieja, w której znalazły się wulgarne słowa oraz informacja, aby przestał się kontaktować.
Dzięki temu policjanci zdobyli ważne informacje, które pomogły w ustaleniu miejsca pobytu sprawcy. Jeszcze tego samego dnia kryminalni dotarli do pustostanu w Gdańsku, gdzie mógł ukrywać się mężczyzna - podkreśla mł.asp. Aleksandra Philipp.
Promy na Odrze stanęły. Pokazano wymowne nagranie
Ponieważ wejście do budynku było utrudnione, funkcjonariusze weszli do środka przez okno. W jednym z pomieszczeń zatrzymali 47-letniego sprawcę kradzieży, który miał przy sobie skradziony telefon.
Ukradł telefon i 500 zł. Potem odpisał właścicielowi. Co mu grozi?
Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut kradzieży. Grozi mu za to kara do 5 lat pozbawienia wolności. Policja prowadzi dalsze czynności w tej sprawie, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia.