Warszawa. Nie czekał na wynik testu. Uciekł i zasnął na chodniku

Mieszkaniec Warszawy zgłosił się na test na koronawirusa, ponieważ występowały u niego objawy sugerujące COVID-19. Na wyniki nie poczekał. Miał "ważną sprawę" do załatwienia.

koronawirusNie czekał na wynik test. Uciekł, żeby się napić
Źródło zdjęć: © Straż Miejska

O sytuacji, która miała miejsce w czwartek poinformowała Straż Miejska. Jeden z mieszkańców Warszawy zgłosił się do szpitala z objawami koronawirusa. Skarżył się na ból w płucach, więc postanowił zrobić test na obecność COVID-19.

Jednak na wyniki nie poczekał, uciekł ze szpitala. Niedługo później strażnicy miejscy dostali zgłoszenie o nietrzeźwym mężczyźnie leżącym na ulicy Inflanckiej. Po wylegitymowaniu okazało się, że jest poszukiwanym przez szpital pacjentem.

Kwadrans po godzinie 16 funkcjonariusze zastali tam siedzącego na chodniku śpiącego mężczyznę, opartego o filar budynku. Wokół niego roztaczał się „bogaty” aromat destylatów alkoholowych. Funkcjonariusze dobudzili „śpiocha”. Jeszcze zaspany przyznał, że spożywał alkohol, a ponieważ porcja trunku była spora, jego nogi odmówiły posłuszeństwa - poinformowała na swojej stronie Straż Miejska w Warszawie.

Mężczyzna przyznał się do tego, że faktycznie powinien czekać w szpitalu na wynik. Na miejsce przyjechała policja i pogotowie. Nie podano informacji o tym, czy mężczyzna był zakażony czy nie.

Pacjent został przewieziony do szpitala i tam objęty odpowiednią opieką. Poniesie odpowiednią karę nie tylko za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym, ale przede wszystkim za złamanie obowiązujących zasad sanitarnych.

Zobacz też: Druga fala lepsza od pierwszej. "Na wiosnę to będzie już historia"

Wybrane dla Ciebie
Sąsiad zadzwonił na policję. Dramatyczna interwencja u emerytów w Poznaniu
Sąsiad zadzwonił na policję. Dramatyczna interwencja u emerytów w Poznaniu
Wybory na Węgrzech. Partia TISZA blisko większości konstytucyjnej?
Wybory na Węgrzech. Partia TISZA blisko większości konstytucyjnej?
Proces ciotki Jaworka. Wstrząsające zeznania w sądzie
Proces ciotki Jaworka. Wstrząsające zeznania w sądzie
Uśmiercono ponad 20 dzików. Oświadczenie  Lasów Miejskich
Uśmiercono ponad 20 dzików. Oświadczenie Lasów Miejskich
Polak mieszka w Iranie. Mówi, jak reagują mieszkańcy na zawieszenie broni
Polak mieszka w Iranie. Mówi, jak reagują mieszkańcy na zawieszenie broni
49-letnia Czeszka prowadziła auto bez opon. Wpadła w Piechowicach
49-letnia Czeszka prowadziła auto bez opon. Wpadła w Piechowicach
Atak z maczetą na Ukraińców. Polakom grozi do 12 lat więzienia
Atak z maczetą na Ukraińców. Polakom grozi do 12 lat więzienia
Pożar w rozlewni gazów w Bydgoszczy. 50 strażaków w akcji
Pożar w rozlewni gazów w Bydgoszczy. 50 strażaków w akcji
Dwa psy biegały luzem. Właścicielka zapłaci mandat
Dwa psy biegały luzem. Właścicielka zapłaci mandat
Zadzwonił na 997. Ręce opadają. Kuriozalny finał
Zadzwonił na 997. Ręce opadają. Kuriozalny finał
Nielegalna terapia raka w Nowym Sączu. 32-latka z zarzutami
Nielegalna terapia raka w Nowym Sączu. 32-latka z zarzutami
Strażak zmarł w kościele. Tragedia na Podkarpaciu
Strażak zmarł w kościele. Tragedia na Podkarpaciu