Weszli do mieszkania. Szokujący widok. "Zastaliśmy tragedię"

Na jednym z tarnobrzeskich osiedli Mokrzyszów doszło do skandalicznej sytuacji, która ujrzała światło dzienne dzięki interwencji lokalnego stowarzyszenia zajmującego się ochroną zwierząt. Ponad 30 kotów zostało pozostawionych w malutkim mieszkaniu, podczas gdy właścicielka wyjechała na kilka tygodni. Zwierzęta przebywały w dramatycznych warunkach – bez odpowiedniej ilości pożywienia i wody. Sytuację komentuje prezeska stowarzyszenia "Chrońmy Zwierzęta".

Zostawiła i wyjechała. Ponad 30 kotów cierpiało za zamkniętymiZostawiła i wyjechała. Ponad 30 kotów cierpiało za zamkniętymi drzwiami mieszkania
Źródło zdjęć: © Facebook
Danuta Pałęga

Zgłoszenie o sytuacji wolontariusze Tarnobrzeskiego Stowarzyszenia "Chrońmy Zwierzęta" otrzymali 14 stycznia, tydzień po wyjeździe właścicielki mieszkania. Dzięki pomocy znajomej kobiety, posiadającej zapasowy klucz, aktywiści weszli do lokalu i odkryli prawdziwy koszmar.

Jak podała "Gazeta Wyborcza", na niecałych 30 metrach kwadratowych znajdowało się ponad 30 kotów, które żyły w warunkach absolutnie nieodpowiednich dla żadnej istoty.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Przejechał 12-latka na przystanku. Dramatyczne nagranie z Rosji

Blisko 10 lat pomagam zwierzętom, ale taką sytuację zastałam pierwszy raz. To był horror: kilkadziesiąt zwierząt żyjących na niespełna 30-metrach – przyznała Izabela Płudowska, prezeska stowarzyszenia.

Koty zmuszone były dzielić dwie przepełnione kuwety, a woda w mieszkaniu była zakręcona. Zwierzęta, w większości niewysterylizowane i niewykastrowane, nieustannie się rozmnażały, co dodatkowo pogłębiało ich cierpienie.

Natychmiastowa pomoc dla kotów

Wolontariusze zaczęli od podstawowego działania – nakarmienia głodnych zwierząt. "Pierwsze co zrobiliśmy, to nakarmiliśmy zwierzęta. Jeszcze nigdy nie widzieliśmy tak głodnych kotów" – opisuje stowarzyszenie na swoim Facebooku.

Siedem kotów, które były w najgorszym stanie, zostało zabranych na obserwację weterynaryjną. Cztery sześciotygodniowe kocięta były wychłodzone i odwodnione, trafiły więc do opieki jednej z wolontariuszek. Trzy nieco starsze koty przewieziono do weterynarza, gdzie stwierdzono, że ich stan wymaga jedynie odpowiedniego dokarmienia i opieki.

Szok sąsiadów i brak wcześniejszych zgłoszeń

Jak się okazało, przed interwencją stowarzyszenia, do mieszkania wzywane były już służby z powodu zgłoszenia wycieku gazu. Pomimo widocznych zwierząt i wyczuwalnego fetoru nikt wcześniej nie poinformował organizacji zajmujących się ochroną zwierząt.

Nie wiem, jak to możliwe, że nikt nie zawiadomił nas wcześniej – mówi Izabela Płudowska.

Kolejne wyzwania dla wolontariuszy

Jak podała "Gazeta Wyborcza", dzień po pierwszej interwencji z mieszkania zabrano kolejnych 16 kotów. Część z nich trafiła do zaprzyjaźnionej Fundacji Animals Mielec. Stowarzyszenie musiało jednocześnie zadbać o odkażenie mieszkania, wstawienie nowych kuwet i zapewnienie zwierzętom choć minimalnego komfortu.

Z jednej strony serce aż wyrywa się z piersi, żeby je natychmiast zabrać, z drugiej strony jest zdrowy rozsądek, bo trzeba mieć gdzie. Jesteśmy zobowiązani do przestrzegania przepisów i ochrony zwierząt mieszkających w schronisku – wyjaśniają członkowie organizacji.

Apel o pomoc i działania prawne

Sytuacja zmusiła stowarzyszenie do prośby o pomoc finansową. Koszty związane z utrzymaniem kotów, szczepieniami, sterylizacją i leczeniem znacznie przekraczają możliwości organizacji.

Dzienne utrzymanie kota: żywność, leki, żwirek, podkłady kosztuje ok. 50 zł. Potrzebne będą też szczepienia i sterylizacja – podkreślają wolontariusze.

"Gazeta Wyborcza" informuje, że prezeska stowarzyszenia w środę złożyła zawiadomienie na policji o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Liczy, że sprawa nie zostanie zbagatelizowana.

Koty to żywe istoty, bardzo zależne od człowieka. Już lepiej, by zrobiła, gdyby wyjeżdżając - otworzyła drzwi i wypuściła je na zewnątrz. Wtedy by sobie poradziły – zaznacza Izabela Płudowska.
Wybrane dla Ciebie
Rosjanin zastrzelił żołnierzy. Ujawnili jego słowa przed sądem
Rosjanin zastrzelił żołnierzy. Ujawnili jego słowa przed sądem
Tragedia na szkolnym boisku. Rodzice zmarłego chcą wyższego wyroku
Tragedia na szkolnym boisku. Rodzice zmarłego chcą wyższego wyroku
Zaginął 15-letni Oktawian. Wyszedł ze szpitala
Zaginął 15-letni Oktawian. Wyszedł ze szpitala
Dotarli do świadków wypadku. To on ratował Dominika
Dotarli do świadków wypadku. To on ratował Dominika
Tragiczna interwencja policji na Majorce. Nie żyje 47-letni Polak
Tragiczna interwencja policji na Majorce. Nie żyje 47-letni Polak
Obrzydliwy wybryk w galerii. Seniorka sama zgłosiła się na policję
Obrzydliwy wybryk w galerii. Seniorka sama zgłosiła się na policję
Ruszają kontrole w całej Polsce. Straż Leśna podała datę
Ruszają kontrole w całej Polsce. Straż Leśna podała datę
Amstaff zaatakował kobietę. Nie był szczepiony
Amstaff zaatakował kobietę. Nie był szczepiony
Karolina utonęła w balii. Na policję zgłosiło się już pięć kobiet
Karolina utonęła w balii. Na policję zgłosiło się już pięć kobiet
Panika na Białorusi. Wysyłają masowe wezwania do wojska
Panika na Białorusi. Wysyłają masowe wezwania do wojska
Masowe protesty w Iranie. 26 osób skazanych na śmierć
Masowe protesty w Iranie. 26 osób skazanych na śmierć
Wybił mu szybę w aucie. Wtedy miarka się przebrała
Wybił mu szybę w aucie. Wtedy miarka się przebrała