Wezwali do niego policję. "Ja jestem bohaterem mojej przygody"
Do niecodziennej interwencji doszło w Kutnie, gdzie policję wezwała matka, której syn dobijał się do drzwi mieszkania. Funkcjonariusze dotarli na miejsce i rozpoczęli rozmowę z mężczyzną. Jego słowa kompletnie zaskoczyły nawet doświadczonych policjantów.
Kiedy funkcjonariusze dotarli na miejsce, sytuacja była już częściowo opanowana – mężczyzna znajdował się wewnątrz mieszkania. Podczas rozmowy z policjantami szybko pojawiły się podejrzenia, że może on być pod wpływem alkoholu oraz środków odurzających. Sam zainteresowany nie tylko tego nie ukrywał, ale wręcz szczegółowo opisał, co miał zażyć.
Wszystko, wszystko jest objęte w jedną całość, a tak naprawdę to nie jest twój obłok myśli. Ja jestem bohaterem swojej przygody – powiedział mężczyzna, zaskakując funkcjonariuszy swoim zachowaniem.
Po filozoficznych wynurzeniach, już bardziej przyziemnie kazał policjantom "zjeżdżać". Ich reakcja mogła być tylko jedna. Jak zakończyła się interwencja? Przekonajcie się, oglądając fragment "Policjantów z sąsiedztwa". Zobacz więcej w Telewizji WP.