Wezwali patriotów. To pojawiło się na Krymie następnego dnia

W Sewastopolu na Krymie nieznane osoby wywiesiły żółto-niebieską flagę. Ukraiński symbol pojawił się przy zabytkowej przystani w centrum miasta. Wszystko wskazuje na to, że w okupowanym regionie coraz bardziej aktywizują się proukraińscy partyzanci.

Ukraińska flaga w okupowanym Sewastopolu Ukraińska flaga w okupowanym Sewastopolu
Źródło zdjęć: © Twitter

W mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie z Przystani Hrabskiej w okupowanym od 2014 roku Sewastopolu na Półwyspie Krymskim. Widać na nim, że na zabytkowej budowli zawisła ukraińska flaga, z którą skutecznie walczą samozwańcze rosyjskie władze.

Ukraiński symbol na Krymie

Żółto-niebieski symbol pojawił się na Krymie w dniu rocznicy rosyjskiej inwazji i kilka dni przed 9. rocznicą okupacji ukraińskiego regionu. Dzień wcześniej hakerzy zaatakowali prorosyjskie stacje radiowe, które nadały hymn Ukrainy i wiadomość audio.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Piekło rosyjskiej niewoli. Brytyjski żołnierz o wspomnieniach z frontu

Szef Głównego Zarządu Wywiadowczego Ministerstwa Obrony Ukrainy Kyryło Budanow zapewnił, że Ukraina odzyska wszystkie okupowane terytoria. - Donbas, Autonomiczna Republika Krymu powróci do domu na zawsze - usłyszeli mieszańcy Krymu.

Znajdziemy każdego zdrajcę Ukrainy, gdziekolwiek się ukryją. Wszyscy zostaną wyeliminowani. Do wszystkich patriotów: nadszedł czas działania. Czekajcie. Przyjedziemy do was. Chwała Ukrainie! — powiedział.

Rosyjskie radio zhakowane

Informację o przesłaniu Budanowa na antenie krymskich rozgłośni radiowych potwierdziły rosyjskie propagandowe media, powołując się na tzw. Ministerstwo Polityki Wewnętrznej, Informacji i Komunikacji Krymu. Rosyjskie radio zostało zhakowane w wielu rejonach półwyspu, m.in. w Ałuszcie, Biełogorsku, Dżankoju i Sudaku.

W piątek portal Centrum Narodowego Sprzeciwu utworzony przez Siły Operacji Specjalnych armii Ukrainy poinformował, że nieznani sprawcy uszkodzili linię kolejową w rejonie (powiecie) bakczysarajskim na południu okupowanego Krymu, co doprowadziło tam do wstrzymania ruchu pociągów.

Partyzanci działają na Krymie

Rosjanie początkowo w ogóle nie informowali o tym zdarzeniu. Później próbowali tłumaczyć, że zniszczenia zostały jakoby spowodowane przejazdem ciężkiego sprzętu. - Zdjęcia uszkodzonych torów jednak dowodzą, że okupacyjna administracja po raz kolejny kłamie - czytamy na łamach rządowego serwisu.

Na przełomie stycznia i lutego ukraińskie media informowały, że na półwyspie działa ruch oporu Atesz, w którego działalność angażują się miejscowi Tatarzy. Kilka tygodni temu krymscy partyzanci mieli m.in. przeprowadzić skuteczny zamach na dwóch oficerów rosyjskiej Gwardii Narodowej (Rosgwardii).

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie